Odpowiedzi na tytułowe pytanie nie znajdziemy wprost w Kodeksie Spółek Handlowych. Możemy jednak oprzeć się na uregulowaniu zawartym w art. 180 k.s.h., zgodnie z którym zbycie udziału, jego części lub ułamkowej części udziału oraz jego zastawienie powinno być dokonane w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi. Choć ustawodawca nie przewiduje tego wyraźnie w tym przepisie, to jednak w doktrynie przyjmuje się, że udziały w spółce z o.o., jako prawo majątkowe mogą przysługiwać nie tylko z tytułu własności, ale także z tytułu ograniczonych praw rzeczowych (użytkowanie, zastaw), czy nawet praw obligacyjnych. W dzisiejszym artykule skupimy się właśnie na jednym z praw obligacyjnych tj. dzierżawie.
Dzierżawa została uregulowana w kodeksie cywilnym - zgodnie z brzmieniem art. 693 k.c: „Przez umowę dzierżawy wydzierżawiający zobowiązuje się oddać dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu umówiony czynsz.” Podstawowym uprawnieniem wynikającym z dzierżawy jest używanie i pobieranie pożytków z dzierżawionej rzeczy, w zamian za czynsz, który może być zastrzeżony w pieniądzach bądź świadczeniach innego rodzaju, a także oznaczony jako ułamkowa część pożytków. Wskazany przepis stosowany jest do dzierżawy praw na zasadzie odesłania - w myśl art. 709 k.c.: „Przepisy o dzierżawie rzeczy stosuje się odpowiednio do dzierżawy praw”.
Mając więc powyższe na względzie, przy umowie dzierżawy udziału/udziałów prawem wydzierżawiającego, który jest wspólnikiem w spółce z o.o., jest prawo do czynszu za wydzierżawione udziały, natomiast prawem dzierżawcy jest prawo do pożytków jakie przynoszą owe dzierżawione udziały, co oznaczałoby w tym przypadku otrzymywanie dywidendy. Będąc zatem po stronie dzierżawcy zasadnym jest, aby określić należny wydzierżawiającemu czynsz nie w sposób sztywny, jako stałą, określoną wartość, lecz raczej poprzez procent od uzyskiwanych pożytków, czyli należnej dywidendy.
Co istotne zakres uprawnień wspólnika, który wydzierżawił udziały, nie ulega zmianie, czyli cały czas posiada on wszelkie uprawnienia wynikające z udziałów, które przysługują mu w spółce. Pozostawienie jednak takiego stanu rzeczy zdaje się, że pozbawione byłoby większego sensu, dlatego też aby, taka dzierżawa nabrała określonego znaczenia i celu, to wydzierżawiający swoje udziały wspólnik, powinien wycofać się z czynnego udziału w spółce i prowadzeniu jej spraw na rzecz dzierżawcy, umocowując go do wykonywania jego uprawnień bezpośrednio względem spółki, poprzez udzielenie pełnomocnictwa do udziału w obradach zgromadzenia wspólników, głosowania, czy odebrania należnej dywidendy.
Należy pamiętać, że umowa dzierżawy udziałów nie wymaga dla swej ważności zachowania formy szczególnej, co oznacza, że może być zawarta nawet ustnie. Ze względów dowodowych i ewentualnych sporów mogących wyniknąć na jej tle, zalecane jest zawarcie jej w formie pisemnej, określając co najmniej jej strony, przedmiot (udziały, które mają być wydzierżawione - ich liczby i wartości nominalnej) oraz wysokość umówionego czynszu, z tytułu dzierżawy.
Każdy z nas wykonuje regularnie przelewy. Jeśli dotyczą one opłat za nasze zobowiązania to raczej nie zastanawiamy się nad tytułem przelewu, gdyż jest to zazwyczaj numer faktury, rachunku czy jakiejś umowy. Sytuacja zaczyna się nieco „komplikować” jak mamy do czynienia z przelewami wykonywanymi do znajomych, gdyż co niektórych zaczyna wtedy ponosić fantazja. Czy aby na pewno w tytule przelewu możemy wpisać wszystko? Czy wpisywana treść ma jakieś znaczenie i pociąga za sobą jakieś skutki? Otóż może nieść za sobą niechciane konsekwencje, o czym poniżej.
Tytuł przelewu widoczny jest zarówno dla banku, jak i dla odbiorcy płatności. O ile dla tego drugiego może być zwykłym żartem, tak dla banku wcale już nie musi. Bank wypełnia obowiązki związane z wymogami ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, a także z rekomendacjami instytucji i urzędów nadzorujących ten obszar. Przepisy określonej wyżej ustawy nakładają na wymienione instytucje finansowe, w tym banki obowiązek czuwania nad praworządnością, tj. nad przestrzeganiem prawa przez swoich klientów, poprzez monitorowanie ich działalność prowadzonej za ich pośrednictwem. Jeśli zachodzą podejrzenia co do jej legalności, zobowiązane są zgłaszać to odpowiednim organom państwowym.
Oczywiście są to wszystkie sytuacje, w których bank zaobserwował podejrzane transakcje. Dla przykładu może być to duża kwota transakcji ale też niecodzienna, podejrzana nazwa. Na tej podstawie analitycy bankowi mogą zgłosić przelew do urzędu skarbowego lub Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, działającego przy Ministerstwie Finansów (dalej: GIF). W tym miejscu należy wskazać, iż stosownie do przepisów przywoływanej ustawy z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, banki mają obowiązek informowania urzędów skarbowych o przelewach, których wartość przekracza 15 000 euro. Nie oznacza to jednak, iż każdy przelew powyżej tej kwoty oznaczać ma wszczęcie jakiejś kontroli. Wręcz przeciwnie, większość przelewów na znaczące kwoty, ma solidne podstawy i nie powinna wzbudzić niczyich podejrzeń. Część z nich jednak zawsze może, chociażby na podstawie wyrywkowej kontroli. Wówczas, jeśli zachodzą jakikolwiek podejrzenia co do danej transakcji, to w pierwszej kolejności bank informuje o niej Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, który następnie podejmuje decyzję, czy przekazać to urzędowi skarbowemu, a w skrajnych przypadkach także nawet prokuraturze. W takiej sytuacji płatność zostaje zatrzymana, a bank ma możliwość zablokowania danego konta bankowego, niezależnie czy przelew jest wykonywany na obcy czy na własny rachunek.
Dziwny, niecodzienny tytuł przelewu może spowodować, że analityk bankowy zgłosi do urzędu skarbowego czy do GIF także transakcję nie przekraczającą kwoty 15 tyś. euro, co może nas narazić na niepotrzebne stresy i konieczność składania wyjaśnień, nawet jeśli to miałby z naszej strony tylko żart…Tak więc zastanówmy się czy nie lepiej posługiwać się bezpiecznymi tytułami? Dla przykładu przedstawiam kilka uniwersalnych zasad:
Na koniec warto też zwrócić uwagę, iż tytuł przelewu może mieć nie lada znaczenie w kwestii dowodowej przed sądem. Jeśli mamy jakieś roszczenie pieniężne wobec określonej osoby, kluczowym może okazać się właśnie tytuł przelewu, w celu wykazania naszych racji i doprowadzenia do zwrotu wymaganej sumy. Jako przykład można by też wskazać jedną ze spraw, w której sąd na podstawie tytułów przelewów „pożyczka”, stwierdził, iż uprawdopodobniają one fakt jej zawarcia.
Obecne przepisy z zakresu prawa spadkowego pochodzą z lat 60 tych ubiegłego wieku i pomimo, iż były już wielokrotnie zmieniane, to nie przystają do obecnych czasów, realiów i potrzeb z nimi związanych. Z tego też względu ustawodawca wprowadził rewolucyjną nowelizację, która obowiązuje od 22 maja 2023 r. Celem zmian jest przystosowanie procedury spadkowej do faktycznych relacji rodzinnych, zabezpieczenie sytuacji prawnej spadkobierców oraz usprawnienie procesu dziedziczenia, poprzez przyspieszenie procedur. Czy faktycznie jest to rewolucja ? Wyjaśnijmy zatem co się zmienia.
Zanim przejdziemy do omówienia zmian, zacznijmy od wyjaśnienia podstawowej kwestii jaką jest pojęcie spadku. Najprościej mówiąc jest to przeniesienie majątku zmarłej osoby, która staje się wówczas spadkodawcą, na rzecz jej najbliższych, czyli spadkobierców. Istotnym jest, iż w skład spadku wchodzą nie tylko aktywa, czyli np. nieruchomości, pieniądze, przedmioty osobiste ale również pasywa, czyli długi spadkowe. Spadkobierca ma możliwość przyjęcia albo odrzucenia spadku. Ta druga opcja jest szczególnie zasadna, gdy długi spadkowe przewyższają wartość majątku. Instytucję spadku reguluje kodeks cywilny. Może być on przedmiotem testamentu lub ustawowego podziału majątku.
Do najważniejszych zmian możemy zaliczyć zmniejszenie kręgu osób uprawnionych do dziedziczenia, zmiany dotyczące małoletnich oraz niegodności dziedziczenia.
Nowelizacja przewiduje zmianę zasady dziedziczenia w tzw. trzeciej grupie spadkowej, w sytuacji gdy któryś z dziadków spadkodawcy nie dożyje otwarcia spadku. Polega ona na tym, że udział spadkowy, który przypadałby dziadkowi spadkodawcy, który nie dożył otwarcia spadku, przypadać będzie jego dzieciom w częściach równych. W przypadku zaś, gdy dziecko któregokolwiek dziadków spadkodawcy nie dożyje otwarcia spadku, to udział spadkowy przypadać będzie w częściach równych jego dzieciom. Jeśli natomiast brak jest dzieci i wnuków tego z dziadków, który nie dożył otwarcia spadku, udział spadkowy przypadać będzie pozostałym dziadkom, w częściach równych. Niniejsze oznacza, iż od dziedziczenia zostaną wyłączeni dalsi zstępni dziadków spadkodawcy, czyli tzw. cioteczne lub stryjeczne wnuki i dalsze pokolenia. Według ustawodawcy przemawiać ma za tym ekonomika procesowa, gdyż wyłączenie od dziedziczenia dalszych krewnych ma spowodować skrócenia czasu trwania postępowania poprzez ograniczenie potrzeby poszukiwania przez sąd i wzywania na rozprawę dalszych krewnych spadkodawcy. Dodatkowo ma to dostosować prawo spadkowe do aktualnych realiów i faktycznych relacji rodzinnych panujących w trzeciej grupie spadkobierców.
Obecne uregulowania prawne przewidują, że spadkobierca ma 6 miesięcy, od dnia, w którym dowiedział się o śmierci spadkodawcy na złożenie oświadczenia o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku. Nowelizacja wprowadza natomiast swoistą ochronę i ułatwienie dla osób ubezwłasnowolnionych oraz małoletnich, polegającą na tym, iż w sytuacjach, w których złożenie przedmiotowego oświadczenia wymaga zezwolenia sądu opiekuńczego, to termin określony na jego złożenie będzie ulegał zawieszeniu na czas trwania procedur w sądzie. W konsekwencji spowoduje to, że należny małoletnim oraz ubezwłasnowolnionym spadek, nie będzie mógł przepaść z powodu niedopilnowania wszelkich formalności. Co więcej nowe przepisy przewidują także, że w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku, zezwolenia na odrzucenie lub proste przyjęcie spadku będzie udzielał sąd spadku, zamiast dotychczasowego sądu opiekuńczego.
Obecna zmian wprowadza nowe przesłanki uznania osób za niegodne dziedziczenia. Od teraz za niegodne dziedziczenia będą mogły zostać uznane także te osoby, które uporczywie uchylały się od wykonywania wobec spadkodawcy obowiązku alimentacyjnego, określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem albo inną umową. Odnosi się to także do uporczywego uchylania się od wykonywania obowiązku pieczy nad spadkodawcą.
Podsumowując, nowelizacja wprowadza istotne i potrzebne zmiany, które mają na celu dostosowanie przepisów prawa spadkowego do obecnych realiów sytuacji panujących w rodzinach, udzielenie ochrony małoletnim, a także przyspieszenie procedur, poprzez okrojenie kręgu spadkobierców, co ma odzwierciedlać też realne więzi panujące pomiędzy najbliższymi krewnymi.
Pokryliśmy również temat dziedziczenia wraz z Teściami - możesz przeczytać go klikając w link.
