Gdy ktoś odmawia zwrotu rzeczy, która należy do nas, z reguły wyobrażamy sobie dwie możliwości – rozmowa albo sąd. Ważne jednak jest to, że po niepowodzeniu pierwszego nie trzeba występować na drogę postępowania sądowego. Często skutecznym może okazać się wystosowanie przedsądowego pisma do drugiej osoby, w którym powołamy się na przysługujące nam roszczenie windykacyjne. Jednak co to takiego i jak zrobić to w sposób, który zagwarantuje nam największe szanse na zwrot naszej własności?
Roszczenie windykacyjne przysługuje nam na mocy art. 222 k.c. Zgodnie z jego treścią, jeżeli dana rzecz jest naszą własnością, a znajduje się ona w posiadaniu kogoś innego, kto nie ma wobec niej tytułu prawnego, to możemy żądać jej zwrotu i powołać się na to uprawnienie również na drodze przedsądowej. Oczywiście należy pamiętać, że jeżeli ktoś ma wobec nas skuteczne uprawnienie do władania tą rzeczą, np. wynajął ją od nas, wówczas nie możemy skorzystać z tej instytucji, chyba że dana osoba była zobowiązana do jej zwrotu, a mimo to nadal ją przetrzymuje. Przedmiotem roszczenia windykacyjnego może być każda rzecz, nawet nieruchomość.
Zobacz windykacja Toruń na czym polega.
W przypadku, jeżeli polubowne rozmowy nie przyniosą efektu, warto wystosować pismo, w którym wezwiemy do zwrotu konkretnego przedmiotu, powołując się na wspomnianą instytucję.
Ponadto w wezwaniu warto wyznaczyć termin zwrotu przedmiotu oraz konsekwencje dla posiadacza w razie zaniechania zwrotu.
Niemniej przede wszystkim zwracamy uwagę na to, aby w wezwaniu skupić się na opisaniu danego przedmiotu w taki sposób, aby nie budziło wątpliwości, jaki przedmiot lub nieruchomość posiadacz ma zwrócić. Jest to o tyle ważne, że roszczenie takie przysługuje jedynie względem rzeczy oznaczonych co do gatunku. Co to jednak znaczy? Sprowadza się to do tego, że roszczenie to przysługuje jedynie, gdy żądamy konkretnej rzeczy, np. samochodu określonej marki, konkretnego modelu i ze wskazanym numerem VIN. Przedmioty oznaczone co do gatunku to takie, które możemy zidentyfikować i wyodrębnić od innych, podobnych przedmiotów. Kiedy zastosować twardą windykację?
Oczywiście może również wystąpić sytuacja, że wezwanie nie przyniesie oczekiwanego rezultatu. Zatem koniecznym będzie złożyć pozew. Wtedy jednak będziemy na bezpieczniejszej pozycji, gdyż kodeks postępowania cywilnego wymaga od nas, abyśmy przedstawili w pozwie czy doszło do próby polubownego rozwiązania sporu. Wówczas wystarczającym będzie powołać się na wystosowane przedsądowe wezwanie, które stanowi próbę polubownego rozwiązania sporu.
Jeżeli są Państwo w podobnej sytuacji – zapraszamy do kontaktuz radcą prawnym Toruń.
Niejednokrotnie zdarzają się sytuacje, w których wymagane jest, aby członek zarządu nie tylko zarządzał spółką, ale również dokonywał czynności prawnych, w których drugą stroną jest spółka. Powszechną praktyką jest wynajmowanie spółce np. środków transportu lub lokalu pod siedzibę. Wydaje się to być jak najbardziej naturalne, jednak należy pamiętać, że w takich przypadkach ustawodawca przewidział pewne szczególne obostrzenia, których niedotrzymanie może skutkować poważnymi konsekwencjami.
W przypadku zawierania umów między spółką a członkiem jej zarządu, spółkę powinna reprezentować rada nadzorcza. Lwia część spółek z ograniczoną odpowiedzialnością nie posiada jednak takiego organu, gdyż nie jest on obligatoryjny. Koniecznym jest powołać radę nadzorczą w spółce z o.o. wówczas, gdy jej kapitał zakładowy przekracza 500 tys. złotych lub jeżeli w skład wspólników danej spółki wchodzi więcej niż 25 osób. Nietrudno domyślić się, że w znacznej większości w Polsce funkcjonują spółki, które nie spełniają tych kryteriów.
W takich sytuacjach, zgromadzenie wspólników winno w formie uchwały udzielić pełnomocnictwa innej osobie, która będzie reprezentować spółkę w przypadku zawierania umowy z członkiem jej zarządu. Problem ten jednak nie kończy się w tym miejscu, gdyż spółka z o.o. może mieć nawet jednego wspólnika. Wówczas nie powołuje się pełnomocnika, lecz czynności między spółką a jej jedynym wspólnikiem, będącym jednocześnie członkiem jej zarządu dokonuje się w formie aktu notarialnego.
Zwracamy uwagę, że pełnomocnictwo należy udzielić w takiej formie, w jakiej ma być dokonana czynność. Dotyczy to również pełnomocnika z art. 210 k.s.h. Zatem jeżeli wspólnicy podejmują uchwałę w zakresie umocowania osoby trzeciej do zawarcia umowy w formie aktu notarialnego, uchwała ta również musi zostać w takiej formie zaprotokołowana.
Przeczytaj również na temat brak zarządu spółki a doręczenia.
Jest to pytanie, które nurtowało praktyków od dłuższego czasu. Czy pełnomocnikiem takim może być wspólnik lub osoba trzecia? Tutaj kwestia wydaje się oczywista. Co jednak w sytuacji, gdy tym pełnomocnikiem miałby być inny członek zarządu lub prokurent spółki? W tym wypadku sprawa wydawała się znacznie bardziej skomplikowana. Przez dłuższy czas sądy stały na stanowisku, że inni członkowie zarządu lub prokurenci spółki nie mogą być powołani na pełnomocników do zawarcia w imieniu spółki umowy z członkiem zarządu. Sytuacja ta jednak zmieniła się, gdy Sąd Najwyższy stwierdził, że pełnomocnikiem takim jednak może być inny członek zarządu oraz prokurent. Należy jednak wciąż zachować ostrożność, gdyż w teorii inne sądy nie są zobligowane do orzekania tożsamo do Sądu Najwyższego. Dlatego z ostrożności zaleca się powoływanie kogoś spoza grona osób funkcyjnych dla danej spółki.
Wydawać by się mogło, że jest to sprawa błaha, na którą nie warto zwracać tak szczególnej uwagi. Warto jednak zdawać sobie sprawę, co przyświecało ustawodawcy, wprowadzając ten zakaz. Celem tego przepisu była przede wszystkich ochrona interesu spółki przed sytuacjami, w których jedna osoba występowałaby zarówno w imieniu spółki, jak i w imieniu własnym. Stąd też czynności podjęte z naruszeniem tego przepisu są z gruntu nieważne i nie da się ich później uzdrowić np. zgodą zarządu po fakcie. Z tego też tytułu, aby uniknąć przykrych niespodzianek, warto mieć na uwadze tę kwestię.
Jeżeli rozważają Państwo założenie spółki bądź już podjęli Państwo taką decyzję, ale formalności zdają się nie mieć końca – zapraszamy do kontaktu z radcą prawnym Toruń, który specjalizuje się również w zakładaniu spółek.
Śmierć wspólnika w większości przypadków nie doprowadzi do automatycznego rozwiązania spółki z o.o. Okazać się może problematyczna i spowodować ogrom komplikacji, których rozwiązywanie zabierze cenny czas, który mógłby zostać wykorzystany chociażby na rozwijanie działalności. W pewnych przypadkach może również doprowadzić do częściowego paraliżu spółki. Co więc zrobić w takim wypadku i jak się zabezpieczyć? W niniejszym wpisie odpowiadamy na niniejsze pytania. Zapraszamy do lektury!
W przypadku śmierci wspólnika jego udziały, tak jak inne zbywalne prawa majątkowe, podlegają dziedziczeniu. Oznacza to, że spadkobiercy zmarłego wspólnika mogą je w taki sposób objąć. Procedura ta może być jednak długotrwała. Warto pamiętać, że wraz z otwarciem spadku udziały te stają się współwłasnością spadkobierców. Zatem do momentu działu spadku muszą oni powołać zgodnie przedstawiciela, który będzie wykonywał w ich imieniu prawa udziałowe. Problemem może okazać się brak zgody między spadkobiercami, który może doprowadzić, że prawa te nie będą wykonywane. W skrajnych sytuacjach może to doprowadzić do niemożności dokonania znaczących zmian w spółce, gdyż zgromadzenie wspólników może wymagać, aby była na nim reprezentowana określona część kapitału zakładowego. Zobacz również, kim jest zarządca sukcesyjny i jaki jest zakres jego działania.
Jak widać dziedziczenie udziałów może nastręczyć sporo trudności. Można się jednak przed tym zabezpieczyć, wprowadzając określone zapisy w umowie spółki. Kodeks spółek handlowych dopuszcza możliwość ograniczenia lub wyłączenia wstąpienia do spółki spadkobierców jednak pod określonymi warunkami. Po pierwsze takie rozwiązanie musi przewidywać sama umowa spółki. Po drugie musi ona określać warunki spłaty spadkobierców pod rygorem nieważności jej zapisów. Oznacza to, że sposób określenia wartości, termin spłaty oraz sposób wypłaty ekwiwalentu za udział winien wynikać z treści umowy spółki. Musi być to jednak określone w sposób rozsądny, gdyż wskazanie zbyt długiego terminu spłaty może zostać potraktowane jako pokrzywdzenie spadkobierców i doprowadzić do nieważności tych zapisów. Przeczytaj więcej o tym, jak uregulować sprawy spadkowe.
Niestety rzadko kiedy mamy do czynienia ze spółkami, które są zabezpieczone w odpowiedni sposób w swoich umowach. Jak więc postępować, gdy spadkobiercy przystępują już do spółki? Po dopełnieniu formalności związanych z zawiadomieniem zarządu, przedstawieniem mu dowodu na nabycie spadku oraz późniejszym jego dziale należy pamiętać o formalnościach, których wymaga KRS. Nowi wspólnicy muszą zostać zgłoszeni do rejestru. Trzeba zatem sporządzić wniosek o wpis zmiany do KRS za pomocą Portalu Rejestrów Sądowych lub systemu S24. Załącznikami do tego wniosku muszą być: aktualna lista wspólników, lista adresów do doręczeń osób wchodzących w skład organu uprawnionego do powoływania zarządu oraz dokumenty, które potwierdzają nabycie udziałów w wyniku dziedziczenia.
Jeżeli napotkali Państwo na podobne problemy lub chcą być gotowi na wszelakie ewentualności – zapraszamy do kontaktu z radcą prawnym Toruń, który specjalizuje się również w prawie handlowym.
