Na temat różnych zagadnień związanych z kredytami frankowymi rozpisywaliśmy się w ramach wcześniejszych wpisów na bloga, do których lektury serdecznie zachęcamy m.in.:
W ramach niniejszego artykułu zwięźle omówimy najnowszą, a zarazem bardzo ważną uchwałę Sądu Najwyższego w kontekście procesu przeciwko bankowi o ustalenie nieważności umowy kredytu a konieczności udziału wszystkich kredytobiorców po stronie powodowej. Zapraszamy do dalszej lektury!
Kredyty frankowe były udzielane przede wszystkim w latach 2006-2008. Co do zasady na kredyt we frankach szwajcarskich decydowały się małżeństwa – przeważnie celem zakupu wspólnej nieruchomości. Przez ponad dekadę nierzadko dochodziło do sytuacji, w której to stosunki między małżonkami – współkredytobiorcami – Frankowiczami ulegały zmianie, tj. dochodziło do rozwodu, podziału majątku, a tym samym prawo własności do nieruchomości przejęte zostało przez jednego z kredytobiorców wraz z obowiązkiem dalszej spłaty rat do banku. Niestety na skutek braku zdolności kredytowej małżonka przejmującego nieruchomość, umowa kredytowa pozostawała po rozwodzie w niezmienionym kształcie, gdyż nie było możliwości zwolnienia drugiego kredytobiorcy. Wówczas w przypadku chęci unieważnienia kredytu przez jednego z byłych małżonków, pojawiały się w wielu sytuacjach napięcia pomiędzy rozwiedzionymi stronami, które uniemożliwiały wytoczenie powództwa wspólnie. Jednocześnie istotnym jest wspomnieć, że niektóre sądy i banki powoływały się na „współuczestnictwo konieczne wszystkich kredytobiorców”. Najczęściej było to wynikiem tego, że pozwane banki uciekały się do podniesienia zarzutu braku legitymacji czynnej po stronie powodowej, wskazując, że wszyscy współkredytobiorcy powinni pozwać banki o unieważnienie kredytu. Linia orzecznicza sądów była niejednolita i prezentowały one różne stanowiska w tym zakresie.
Przeczytaj również pomoc frankowiczom Toruń.
Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 października 2023 r., sygn. akt III CZP 12/23 rozwiał wątpliwości co do tego, czy byli małżonkowie są zobowiązani do wystąpienia w sądzie razem w sprawie o unieważnienie umowy frankowej, czy wystarczy, że tylko jeden z nich wystąpi z tym powództwem. W odpowiedzi na skierowane do Sądu Najwyższego zapytanie "Czy w procesie przeciwko bankowi o ustalenie nieważności umowy kredytu konieczne jest po stronie powodowej udział wszystkich kredytobiorców?", SN stwierdził, że "W sprawie przeciwko bankowi o ustalenie nieważności umowy kredytu nie zachodzi po stronie powodowej współuczestnictwo konieczne wszystkich kredytobiorców".
Uchwała ta ma niebagatelne znaczenie dla skłóconych i rozwiedzionych małżonków, którzy wspólnie zaciągali kredyt we frankach szwajcarskich. Małżonek, który kontynuował spłatę kredytu i chciał pozwać bank bez współkredytobiorcy, nie będzie miał zablokowanej takowej możliwości. Podsumowując, uchwała ta otworzyła drogę wszystkim tym, którzy nie mogli porozumieć się co do pozwu o unieważnienie umowy.
W niniejszym wpisie przedstawiamy porównanie dwóch spółek osobowych – spółki komandytowej oraz spółki komandytowo-akcyjnej, zaczynając od zawiązania, przechodząc przez kwestię wkładów, organizację, aż do rozwiązania i likwidacji.
Zakładanie spółek to proces formalnego rejestrowania przedsiębiorstw w formie spółek handlowych. Poniżej przedstawiamy proces zakładania spółki komandytowej i spółki komandytowo-akcyjnej.
Zawarcie umowy spółki komandytowej wymaga formy aktu notarialnego. Niemniej umowa spółki komandytowej może zostać zawarta przy wykorzystaniu wzorca umowy, przez tzw. system s24. Wówczas skorzystanie z trybu wzorca umowy wyłącza udział notariusza.
Firma spółki komandytowej powinna zawierać nazwisko jednego lub kilku komplementariuszy oraz dodatkowe oznaczenie "spółka komandytowa". Oczywiście dopuszczalne jest używanie w obrocie skrótu „sp.k.”. W przypadku, gdy komplementariuszem jest osoba prawna, np. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, firma spółki komandytowej powinna zawierać pełne brzmienie firmy tej osoby prawnej z dodatkowym oznaczeniem „spółka komandytowa”.
Spółka komandytowa powstaje z chwilą wpisu do rejestru.
Zawarcie statutu spółki komandytowo-akcyjnej wymaga formy aktu notarialnego. Nie została przewidziana możliwość zawarcia statutu spółki za pośrednictwem systemu s24.
Firma spółki komandytowo-akcyjnej powinna zawierać nazwiska jednego lub kilku komplementariuszy oraz dodatkowe oznaczenie "spółka komandytowo-akcyjna". Dopuszczalne jest używanie w obrocie skrótu "S.K.A.". Podobnie jak miało to miejsce w przypadku spółki komandytowej, jeżeli komplementariuszem jest osoba prawna, firma spółki komandytowo-akcyjnej powinna zawierać pełne brzmienie firmy (nazwy) tej osoby prawnej z dodatkowym oznaczeniem "spółka komandytowo-akcyjna”.
Nie została przewidziana przez ustawodawcę minimalna wartość wkładów.
Kapitał zakładowy spółki komandytowo-akcyjnej powinien wynosić co najmniej 50 000 złotych.
W przypadku spółki komandytowej wyróżniamy następujących wspólników:
Komplementariusz odpowiada za zobowiązania spółki bez ograniczeń. Natomiast komandytariusz odpowiada za zobowiązania spółki wobec wierzycieli tylko do wysokości sumy komandytowej.
W kontekście firmy spółki komandytowej rozróżnienie wspólników ma niebagatelne znaczenie. Mianowicie zgodnie z art. 104 § 4 Kodeksu spółek handlowych, nazwisko komandytariusza nie może być zamieszczane w firmie spółki. W przypadku zamieszczenia nazwiska lub firmy (nazwy) komandytariusza w firmie spółki, komandytariusz ten odpowiada wobec osób trzecich tak jak komplementariusz.
W przypadku spółki komandytowo-akcyjnej wyróżniamy następujących wspólników:
Komplementariusz odpowiada za zobowiązania spółki wobec wierzycieli w sposób nieograniczony. Odnośnie do akcjonariusza – jego odpowiedzialność za zobowiązania spółki została wyłączona.
Również w przypadku nazwy S.K.A. istotne jest rozróżnianie wspólników. Stosownie do treści art. 127 § 4 Kodeksu spółek handlowych, nazwisko albo firma (nazwa) akcjonariusza nie może być zamieszczane w firmie spółki. W przypadku zamieszczenia nazwiska albo firmy (nazwy) akcjonariusza w firmie spółki akcjonariusz ten odpowiada wobec osób trzecich tak jak komplementariusz.
Komplementariusze uprawnieni są do równego udziału w zyskach spółki. Natomiast komandytariusze uczestniczą w zysku spółki proporcjonalnie do wkładu rzeczywiście wniesionego do spółki, chyba że umowa spółki stanowi inaczej. Udział w zysku zależy od wypracowanego przez spółkę wyniku finansowego.
Zyski wypracowane przez spółkę podlegają „podwójnemu opodatkowaniu”. Jest to wynikiem tego, że spółka komandytowa od 2021 r. jest również podatnikiem CIT-u – w zależności od uzyskiwanych dochodów stawka wynosi 9% lub 19%. Zyski wypłacone przez spółkę jej wspólnikom podlegają opodatkowaniu 19% stawką. Wypłata zysku odbywa się w ramach dywidendy. Możliwa jest także wypłata zaliczek na poczet dywidendy z danego roku obrotowego.
W przypadku komplementariuszy – możliwe jest zastosowanie odliczenia od należnego podatku kwoty CIT zapłaconego przez spółkę – w wysokości odpowiadającej stosunkowi udziału komplementariusza w spółce. Kwota pomniejszenia nie może przekroczyć kwoty zryczałtowanego podatku.
Natomiast w przypadku komandytariuszy nie zostało przewidziane powyższe odliczenie. Komandytariusz może jednak odliczyć od należnego podatku kwotę stanowiącą 50% przychodów uzyskanych przez niego z tytułu udziału w zyskach w spółce od podstawy opodatkowania, jednakże nie więcej niż 60 000 zł w danym roku podatkowym.
Spółka komandytowo-akcyjna posiada status podatnika podatku dochodowego od osób prawnych (CIT). Zasadniczo stawka CIT wynosi 19%. Jednak w niektórych okolicznościach spółka może skorzystać z obniżonej, 9% stawki. Tym samym w tym przypadku również dochodzi do tzw. „podwójnego opodatkowania”. Najpierw podatek od dochodów płacony jest przez spółkę komandytowo-akcyjną. A następnie przy wypłacie dywidendy dochodzi do ponownego opodatkowania na poziomie wspólników.
W przypadku spółki komandytowej – może dojść do jej wykreślenia z KRS bez przeprowadzania sformalizowanej procedury likwidacji. Podstawą rozwiązania tej spółki może być chociażby wola wspólników wyrażona w jednomyślnej uchwale, która stanowić będzie powód rozwiązania spółki.
Rozwiązanie SKA powodują:
W następstwie zaistnienia jednej z przyczyn rozwiązania S.K.A. następuje wszczęcie postępowania likwidacyjnego. Procedura likwidacji S.K.A. niestety nie należy do najprostszych. Ustawodawca wskazał wprost w art. 150 § 1 Kodeksu spółek handlowych, że do rozwiązania i likwidacji spółki komandytowo-akcyjnej stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące likwidacji spółki akcyjnej. Wówczas likwidatorami są komplementariusze mający prawo prowadzenia spółki, chyba, że statut lub uchwała walnego zgromadzenia, powzięta za zgodą wszystkich komplementariuszy, stanowi inaczej.
W razie wątpliwości na temat zakładania spółek zapraszamy do kontaktu z radcą prawnym Toruń.
Ustawa prawo upadłościowe, w art. 491 ind. 14 ust. 1 wprowadza do upadłości konsumenckiej plan spłaty wierzycieli. W przypadku tego postępowania projekt planu spłaty wierzycieli przygotowuje syndyk. Niniejszy wpis poświęcimy szczegółowym aspektom związanym z planem spłaty wierzycieli. Zapraszamy do lektury!
W postępowaniu upadłościowym jest to najważniejszy dokument dla dłużnika, który to ogłosił upadłość. Pojawia się on w końcowym etapie postępowania upadłościowego i jest on niemalże nieodłącznym elementem każdego postępowania upadłościowego. Jest on określany przez sąd na wniosek syndyka, a w planie to sąd decyduje o wysokości oraz terminie spłacania przez upadłego zobowiązań, których w toku trwającego postępowania upadłościowego nie udało się uregulować na rzecz wierzycieli.
Często można spotkać się z określeniem, że plan spłaty wierzycieli jest to, innymi słowy, harmonogram spłaty wierzycieli w upadłości.
Po upływie terminu do zgłaszania wierzytelności – tj. 30 dni od daty obwieszczenia postanowienia o ogłoszeniu upadłości dłużnika, przeprowadzeniu likwidacji majątku wchodzącego w skład masy upadłości (tzw. spieniężenia majątku upadłego), tak jak wspomnieliśmy wyżej, to syndyk składa sądowi projekt planu spłaty wierzycieli z uzasadnieniem, albo przedkłada informację o przesłankach uzasadniających umorzenie zobowiązań bez ustalania planu spłaty, lub warunkowe umorzenie zobowiązań, lub odmowę ustalenia planu spłaty wierzycieli albo odmowę umorzenia zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli, lub odmowę warunkowego umorzenia zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli.
Co to oznacza w praktyce? To syndyk winien rozpocząć postępowanie zmierzające do zakończenia postępowania, w ramach którego zostanie ustalony plan spłaty bądź zostaną umorzone zobowiązań lub dojdzie do odstąpienia od ustalenia planu spłaty lub umorzenia zobowiązań.
Co istotne, do projektu planu spłaty wierzycieli, syndyk załącza:
Stosownie do art. 491 z ind. 15 ust. 4, sąd nie jest związany stanowiskiem upadłego oraz wierzycieli co do treści planu spłaty wierzycieli. Ustalając plan spłaty wierzycieli, sąd bierze pod uwagę:
W postanowieniu o ustaleniu planu spłaty wierzycieli sąd:
W przypadku, gdy sąd ustali, że upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, plan spłaty wierzycieli nie może być ustalony na okres krótszy niż 36 miesięcy ani dłuższy niż 84 miesiące.
Postanowienie o ustaleniu planu spłaty wierzycieli albo umorzeniu zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli, lub warunkowym umorzeniu zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli obwieszcza się.
Obwieszczona informacja o prawomocności planu spłaty wierzycieli oznacza zakończenie postępowania upadłościowego. Oczywiście dzieje się to wówczas, gdy żaden z wierzycieli nie wniesie zażalenia w przedmiocie planu spłaty wierzycieli. Z chwilą uprawomocnienia się postanowienia o ustaleniu planu spłaty wygasa funkcja syndyka.
W razie jakichkolwiek wątpliwości, zapraszamy do kontaktu z radcą prawnym Toruń.
Ustawa o doręczeniach elektronicznych z dnia 18 listopada 2020 r. weszła w życie 5 października 2021 r., niemniej to dopiero 10 grudnia 2023 r. wchodzi w życie obowiązek stosowania tej ustawy m.in. przez organy czy profesjonalnych pełnomocników. Docelowo e-doręczenia mają zastąpić ePUAP. Dlatego w niniejszym wpisie przybliżymy najistotniejsze informacje z tym związane. Zapraszamy do lektury!
E-doręczenia od 1 stycznia 2025 roku – sprawdź, jakie zmiany nastąpią.
Do korzystania z e-Doręczeń zobowiązane będą:
Do podmiotów publicznych zaklasyfikować możemy m.in.:
Z kolei do podmiotów niepublicznych zaliczamy m.in.:
Dla wybranych podmiotów publicznych oraz dla osób wykonujących zawody zaufania publicznego czy przedsiębiorców (pod pewnymi warunkami, o czym więcej – w dalszej części wpisu) istotna jest nadchodząca data – 10 grudnia 2023 r., ponieważ od tej właśnie daty będą one zobligowane do wysyłania i odbierania dokumentów z wykorzystaniem systemu e-Doręczeń.
Tak jak wspomnieliśmy, dla przedsiębiorców wpisanych do KRS, jak i w CEIDG również będę obligatoryjne e-Doręczenia:
Jedynie przedsiębiorcy zagraniczni prowadzący działalność w Polsce nie będą objęci e-Doręczeniami.
Dla niektórych przedsiębiorców data 10 grudnia 2023 r. również ma znaczenie! W przypadku nowych podmiotów składających wniosek o wpis do KRS, również podmiot ten będzie zobligowany złożyć wniosek o założenie adresu do doręczeń elektronicznych.
Z kolei od 1 stycznia 2024 r. przedsiębiorcy dokonujący wpis do CEIDG również będą zobligowani do złożenia wniosku o założenie adresu do doręczeń elektronicznych.
Pod tym LINKIEM można zapoznać się ze szczegółowym harmonogramem wprowadzania obowiązku stosowania Krajowego Systemu Doręczeń Elektronicznych.
Nie. Adres mailowy nie jest tym samym co adres do doręczeń elektronicznych (ADE).
Ustawa o elektronicznych doręczeniach reguluje w art. 2 pkt 1, że pod pojęciem adresu do doręczeń elektronicznych należy rozumieć adres elektroniczny, o którym mowa w art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
Z kolei przechodząc do odesłania wskazanego przez ustawę, został uregulowane, że pod pojęciem adresu elektronicznego należy rozumieć oznaczenie systemu teleinformatycznego umożliwiające porozumiewanie się za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej.
ADE będzie przypisany do danego użytkownika, tj. będzie indywidualny, aby mógł on umożliwić jednoznaczną identyfikację nadawcy i adresata. Nie będzie on mógł zmienić właściciela. Każdy adres do e-Doręczeń składa się z ciągu znaków (liter i cyfr) w następującym układzie: AE:PL-XXXXX-XXXXX-YYYYY-ZZ
Wszystkie ADE będą wpisywane do Bazy Adresów Elektronicznych (BAE).
W razie jakichkolwiek wątpliwości związanych z powyższym tematem zapraszamy do kontaktu z radcą prawnym Toruń.
Sprawy kredytów frankowych i doniesienia na temat rozmaitych rozstrzygnięć z sali rozpraw cały czas pojawiają się w wiadomościach. Co do zasady są to pozytywne dla kredytobiorców wiadomości. Niemniej, zanim historia z kredytem dobiegnie końca, przeprowadzana jest rozprawa, w której to sąd zapewne przesłucha kredytobiorcę – Frankowicza. W niniejszym wpisie przybliżmy „kulisy” rozprawy frankowej oraz najczęściej pojawiające się pytania w jej trakcie. Zapraszamy do lektury!
Zanim przejdziemy do samej rozprawy i potencjalnych pytań, jakie mogą się pojawić, słów kilka o przygotowaniach „przed”. Na rozprawę należy przybyć punktualnie, z dowodem osobistym, gdyż zanim rozpocznie się przesłuchanie – z całą pewnością sąd sprawdzi tożsamość osoby zeznającej. Należy także pamiętać o tym, żeby zarezerwować sobie co najmniej godzinę na przesłuchanie, ponieważ w zależności od stanu faktycznego sprawy, okoliczności – może to być 15 minut, a nawet i dłużej.
Poniżej przedstawiamy zestaw podstawowych pytań, które są klasycznymi – pewnymi pytaniami w trakcie każdej rozprawy frankowej.
Wyżej przedstawione pytania to oczywiście przykładowy zestaw, niemniej z naszej dotychczasowej praktyki wynika, że powyższe pytania są tymi podstawowymi – najczęściej zadawanymi przez sąd. Należy również wziąć pod uwagę, że w zależności od stanu faktycznego czy przebiegu rozprawy – pytania te mogą się różnić.
Podstawą w każdej rozprawie jest odpowiadać na pytania zadawane w toku rozprawy zgodnie ze swoją wiedzą, zwięźle i rzetelnie. Istotnym jest także odpowiadać na zadane pytania zgodnie z prawdą. W przypadku, gdy nie znamy odpowiedzi na dane pytanie, bądź nie pamiętamy zdarzeń tudzież okoliczności – należy wskazać na to, że „nie pamiętamy”. Poniżej przedstawiamy wybrane pytania oraz odpowiedzi, które pojawiają się w przeważającej części spraw frankowych.
Najczęściej Frankowicze potrzebowali kredytu na zakup nieruchomości – domu czy mieszkania, a jednocześnie nie posiadali zdolności kredytowej, aby móc zaciągnąć kredyt w złotówkach na ten cel.
2. Czy pracownik banku przedstawił Panu/Pani porównanie rat w przeliczeniu na franki szwajcarskie i w złotówkach?
W większości przypadków kredytobiorcy nie mieli przedstawionego porównania rat we frankach szwajcarskich i w złotówkach. Niemniej należy sobie przypomnieć czy na pewno pracownik banku nie zaprezentował wspomnianego porównania.
3. Czy zgłaszał/a Pan/Pani uwagi co do treści umowy kredytowej?
Najczęściej spotykamy się z relacjami, z których wynika, że kredytobiorcy – Frankowicze nie zgłaszali uwag co do treści umowy kredytowej, gdyż takiej możliwości nie było. Ewentualne zmiany mogły dotyczyć samej kwoty kredytu.
4. Czy zapoznał/a się Pan/Pani z umową kredytu w całości?
W tym punkcie należy odpowiedzieć również zgodnie z prawdą oraz stanem faktycznym, czy zapoznaliśmy się z umową kredytu w całości czy tylko z samym terminarzem płatności rat.
5. Dlaczego Pan/Pani zdecydował/a się na zaciągnięcie kredytu we frankach, a nie zaś w walucie polskiej?
W przypadku tego pytania należy przypomnieć sobie, co bezpośrednio wpłynęło na podjęcie decyzji o wyborze kredytu we frankach. Mianowicie czy to był brak zdolności kredytowej na zaciągnięcie kredytu w złotówkach czy być może przedstawiona oferta przez pracownika banku na kredyt w frankach szwajcarskich czy np. polecenie od znajomych/rodziny takowej oferty.
Podejmując rękawicę wieloletniej batalii z bankiem w sprawie umowy frankowej, warto z całą pewnością zdecydować się na pomoc doświadczonego radcy prawnego, który pomoże „uwolnić się” od kredytu, a tym samym zadba o to, aby rozprawa zakończyła się pomyślnie. Z pojawiających się doniesień medialnych możemy wywieść, że większość spraw kończy się szczęśliwie dla kredytobiorców, niemniej kluczowe jest odpowiednie przygotowanie się do rozprawy, zebranie wszystkich informacji, przejrzenie przed rozprawą treści umowy wraz z aneksami, jeżeli takowe były zawierane. Dlatego warto skorzystać z pomocy radcy prawnego specjalizującego w sporach frankowych, który pomoże w odpowiednim i kompleksowym przygotowaniu do rozprawy.
Już w nadchodzącą środę, 15 listopada wchodzą w życie ważne zmiany w prawie spadkowym. O tej nowelizacji pisaliśmy już w ramach wcześniejszego wpisu, gdzie nieco szerzej omawialiśmy zmiany wprowadzone w m.in. Kodeksie cywilnym, Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym oraz uzasadnienie ustawodawcy dla tych zmian. Chętnych do lektury wcześniejszego wpisu zapraszamy TUTAJ. Niemniej w związku z tym, że wybrane regulacje wchodzą w życie dopiero teraz – niniejszy wpis poświęcamy najważniejszym zagadnieniom, o których należy pamiętać. Zapraszamy do lektury!
W art. 928 § 1 Kodeksu cywilnego dodane zostaną dwie nowe przesłanki (tj. pkt 4 oraz pkt 5), w wyniku których według prawa spadkowego to spadkobierca może zostać uznany za niegodnego. Mianowicie będą to:
Wcześniejsze trzy przesłanki niegodności dziedziczenia pozostają bez zmian, tzn.:
W połowie listopada br. zaczną także obowiązywać zmiany w zakresie art. 934 Kodeksu cywilnego, a mianowicie wyłączeni od dziedziczenia zostaną dalsi zstępni dziadków spadkodawcy, czyli tzw. cioteczne lub stryjeczne wnuki i dalsi krewni. W przypadku, gdy zmarły – spadkodawca nie miałby zstępnych, małżonka, rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa, cały spadek przypada w częściach równym dziadkom spadkodawcy. Z kolei, jeżeli któreś z dziadków spadkodawcy nie dożyje otwarcia spadku, wówczas jego udział spadkowy – po zmianach – będzie mógł przypaść tylko dzieciom/wnukom, a w razie ich braku – przypadnie pozostałym dziadkom. Dotychczas udział spadkowy przechodził na zstępnych bez względu na stopień pokrewieństwa.
Od 15 listopada br. odrzucenie spadku w imieniu dziecka będzie łatwiejsze dla rodziców. Mianowicie w art. 101 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dodano § 4, który pozwoli na odrzucenie spadku w imieniu dziecka przez rodzica, któremu w tym zakresie przysługuje władza rodzicielska, bez konieczności uzyskania w każdej sytuacji zezwolenia sądu na dokonanie czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu. Możliwość ta będzie dotyczyć sytuacji, w której to dziecko zostanie powołane do dziedziczenia wskutek uprzedniego odrzucenia spadku przez rodzica.
Natomiast w przypadku, gdy dziecko będzie powołane do spadku „obok” rodzica, tj. małoletni nie będzie dochodził do dziedziczenia na skutek uprzedniego odrzucenia spadku przez któregokolwiek z jego rodziców – wówczas uzyskanie zezwolenia sądu będzie niezbędne do odrzucenia spadku. Ustawodawca upatruje w takiej sytuacji potencjalnego konfliktu interesów między osobą małoletnią a reprezentującymi ją rodzicami, dlatego oświadczenie składane przez rodziców musi być poddane kontroli sądu.
Już od kilku miesięcy, bo od 16 lipca br., obowiązuje zakaz cesji umów rezerwacyjnych, a ponadto obowiązują ograniczenia w przypadku cesji umów deweloperskich. Zmiany te zostały wprowadzone przez ustawodawcę, aby ograniczyć nieuczciwe praktyki, tj. nabywanie kilku, kilkunastu mieszkań w celu ich dalszej odsprzedaży z zyskiem. W niniejszym wpisie przedstawimy najważniejsze informacje dotyczące niekorzystnych zmian na rynku nieruchomości. Zapraszamy do dalszej lektury.
Od połowy lipca br. zasadniczo nie ma możliwości przeniesienia na osobę trzecią wierzytelności wynikających z umowy rezerwacyjnej. Tylko w przypadku, gdy beneficjentem będzie osoba z I lub II grupy podatkowej, zgodnie z ustawą o podatku od spadków i darowizn, możliwość ta będzie dostępna.
Przepis art. 37a ust. 1 ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperski Fundusz Gwarancyjny stanowi, że nabywca, będący stroną umowy deweloperskiej może dokonać przeniesienia wierzytelności wynikających z tej umowy na osobę trzecią, w przypadku, gdy:
Powyższe warunki muszą zostać spełnione łącznie. Dokonanie cesji umowy deweloperskiej z naruszeniem wyżej wymienionych warunków może skutkować odpowiedzialnością karną zbywającego, natomiast nie będzie stanowić przesłanki jej nieważności. Dla członków najbliższej rodziny (tj. I, II grupa podatkowa), wskazane ograniczenia nie obowiązują.
Jeśli potrzebują Państwo doradztwa prawnego w kontekście umów rezerwacyjnych i deweloperskich, zapraszamy do kontaktu z Radcą Prawnym Toruń.
Nieuchronnie zbliża się koniec roku, co dla przedsiębiorców może oznaczać ostatni dzwonek na odzyskanie swoich pieniędzy z wystawionych i dotychczas nieopłaconych przez kontrahentów faktur. Czy możemy jednak mówić o przedawnieniu faktury? Otóż możemy używać tego pojęcia jedynie potocznie, gdyż w rzeczywistości przedawnieniu ulega roszczenie, inaczej dług wynikający z danej faktury. Sama faktura jest w istocie jedynie dokumentem księgowym. Natomiast podstawą jej wystawienia jest zawsze jakiś stosunek prawny, czyli zawarta pomiędzy stronami umowa, z której wynikają określone obowiązki. Jedna ze stron zobowiązuje się do spełnienia konkretnego świadczenia, druga zaś do dokonania zapłaty za nie. Jednocześnie każda ze stron może żądać od drugiej, aby spełniła swoje zobowiązanie – to żądanie właśnie, nazywane jest roszczeniem i podlega przedawnieniu.
Przedawnienie roszczenia jest instytucją regulowaną przez przepisy Kodeksu Cywilnego i odnosi się wyłącznie do tzw. roszczeń majątkowych, czyli przykładowo takim roszczeniem będzie właśnie żądanie zapłaty kwoty wynikającej z faktury. Ogólna zasada stanowi, iż roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu, co najprościej rzecz ujmując, oznacza, iż po upływie określonego terminu nie mogą one być skutecznie dochodzone przez wierzyciela, czyli przez osobę, której przysługuje roszczenie względem dłużnika. Innymi słowy, okres przedawnienia to czas, po którego upływie dłużnik może skutecznie uchylić się od zapłaty długu. Obliczany jest on od dnia następnego po tym, w którym upłynął termin zapłaty, co określa się tzw. termin wymagalności. Niniejsze oznacza, że jeżeli faktura miała termin płatności wyznaczony na dzień 15 lipca, to okres przedawnienia rozpoczyna swój bieg w dniu 16 lipca.
Co istotne roszczenie przedawnione nie wygasa samoczynnie ani nie przestaje istnieć. Skutkiem upływu określonego terminu na dochodzenie roszczenia, czyli po prostu jego przedawnienie, jest brak możliwości skutecznego dochodzenia go od dłużnika, który może uchylić się od jego spełnienia, powołując się na zarzut przedawnienia. W tym miejscu należy też zwrócić uwagę, iż w przypadku dochodzenia roszczenia przed sądem, w przypadku gdy naszym dłużnikiem jest konsument, terminy przedawnienia będą badane przez sąd z urzędu, bez konieczności podnoszenia przez dłużnika zarzutu przedawnienia. Podniesienie przedmiotowego zarzutu będzie zaś wymagane przez dłużnika będącego przedsiębiorcą, gdyż jeśli tego nie uczyni, to pomimo iż roszczenie będzie już przedawnione, sąd i tak nałoży na dłużnika obowiązek jego zaspokojenia.
Kodeks cywilny rozróżnia dwa rodzaje terminów przedawnienia roszczeń, tj. terminy ogólne oraz szczególne, będące wyjątkami od ogólnych. Jeśli dany przepis kodeksu nie przewiduje dla określonej umowy szczególnego terminu przedawnienia roszczeń, to oznacza to, iż należy stosować do niej terminy ogólne. Stosownie do postanowień kodeksu ogólne terminy przedawnienia wynoszą:
Jeśli zaś chodzi o szczególne terminy przedawnienia roszczeń, to są one zawsze krótsze od terminów ogólnych i w szczególności zaliczyć można do nich następujące:
Należy też pamiętać, że terminy przedawnienia narzucone zostały ustawowo, czyli nie podlegają skracaniu ani wydłużaniu, co oznacza, że strony nie mogą postanowić w umowie o zastosowaniu innej daty, w której nastąpi przedawnienie roszczenia.
Co istotne nowelizacja Kodeksu Cywilnego z roku 2018, przesunęła termin upływu okresu przedawnienia na ostatni dzień kalendarzowy roku. Rozwiązanie to znajduje jednak zastosowanie, tylko do tych roszczeń, których okres przedawnienia wynosi 2 lata lub więcej.
Zatem dla przykładu, roszczenia z tytułu niezapłaconych faktur za sprzedaż towarów lub usług, wystawionych w 2021 r., ulegną przedawnieniu z upływem 2 lat, liczonych do końca roku kalendarzowego, czyli z upływem 31 grudnia 2023 r.
Powyższe oznacza, że jeśli mamy jakieś długi do odzyskania z 2021 r., to pozostało już niewiele czasu na ich skuteczne dochodzenie.
Przerwanie biegu terminu przedawnienia powoduję, iż biegnie on na nowo. Zgodnie z aktualnymi przepisami Kodeksu Cywilnego bieg przedawnienia przerywa się przez każda czynność przed sądem przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, bądź przez uznanie roszczenia przez naszego dłużnika. Jeszcze do końca czerwca 2022 r. przerwanie biegu przedawnienia możliwe było przez wszczęcie mediacji, bądź zawezwanie do próby ugodowej. Obecnie, ze względu na nadużywanie tych instytucji, wyłącznie w celu przerwania biegu przedawnienia, a nie realizacji faktycznej funkcji pojednawczej, ustawodawca ograniczył ich zastosowanie wyłącznie do zawieszenia biegu terminu przedawnienia, na czas trwania, postępowań z nich wynikających. Powyższe zmiany mają doniosłe znaczenie dla dochodzenia roszczeń w postępowaniu cywilnym, gdyż po zakończeniu postępowania mediacyjnego lub ugodowego może nie być już czasu na przygotowanie i złożenie pozwu, bowiem bieg terminu przedawnienia nie zacznie biec od nowa. Tak więc jedynym pewnym i skutecznym sposobem na przerwanie biegu terminu przedawnienia i w konsekwencji możliwość odzyskania naszych pieniędzy, jest wystąpienie do sądu z pozwem o zapłatę. W skutecznym odzyskaniu długu pomoże Radca Prawny Toruń.
Podsumowując, podstawą do odzyskania naszych należności od dłużników, wynikających z nieopłaconych przez nich faktur, jest pilnowanie biegu terminu przedawnienia. Jeśli termin ten zostanie przegapiony, to niestety odzyskanie długu będzie zależne tylko od dobrej woli naszego dłużnika, na którą raczej nie mamy co liczyć.
Poręczenie majątkowe (potocznie znane także jako: kaucja) jest to środek zapobiegawczy, który umożliwia podejrzanemu bądź oskarżonemu przebywania w warunkach wolnościowych na czas trwania toczącego się postępowania. Stanowi ono alternatywę dla tymczasowego aresztowania i jest to swoista umowa pomiędzy organem prowadzącym postępowanie a poręczycielem, w wyniku której podejrzany/oskarżony pozostaje na wolności, natomiast w zamian organ oczekuje prawidłowego udziału w postępowaniu poprzez stawiennictwo na każde wezwanie organu. W niniejszym wpisie omówimy kwestię wysokości kaucji za wyjście z aresztu.

Jak najbardziej, można wyjść z aresztu za kaucją. W przypadku, gdy prokurator uznał, że zastosowanie poręczenia majątkowego nie będzie wystarczające do tego, aby zabezpieczyć tok postępowania, i skierował wniosek do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania, wówczas jest możliwe, aby w trakcie odbywania środka izolacyjnego złożyć wniosek do sądu o zmianę środka zapobiegawczego – art. 254 Kodeksu postępowania karnego (czyli wniosek o zastosowanie poręczenia majątkowego). Niemniej należy mieć na uwadze, że stosownie do treści art. 257 § 1 Kodeksu postępowania karnego, tymczasowego aresztowania nie stosuje się, jeżeli wystarczający jest inny (tj. wolnościowy) środek zapobiegawczy, który pozwoli na zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania karnego.
Przeczytaj także, co grozi za pobicie.
Zgodnie z art. 266 § 1, poręczenie może złożyć podejrzany/oskarżony albo inna osoba. Regulacje w obecnie obowiązującym brzmieniu nie wprowadzają ograniczeń co do podmiotu. Niestety próżno jest szukać w Kodeksie, kogo należy rozumieć pod pojęciem „innej osoby”. Wskazuje się, że może to być osoba najbliższa podejrzanemu/oskarżonemu, np. rodzic, małżonek, brat/siostra, albo osoba trzecia, np. sąsiad. Nie ma znaczenia bliskość czy powiązanie z podejrzanym/oskarżonym. Sprawdź, czy areszt tymczasowy wlicza się do wyroku.
Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Każdorazowo prokurator albo sąd ocenia w sposób indywidualny dany przypadek. Zgodnie z art. 266 § 2 Kodeksu postępowania karnego, przy ustalaniu wysokości, rodzaju oraz warunków poręczenia winno mieć się na względzie:
Poręczenie majątkowe, jego rodzaj oraz wysokość winno być orzeczone w takiej wysokości, aby możliwość przepadku motywowała podejrzanego/oskarżonego do powstrzymania się od działań, które mogłyby utrudnić tok postępowania (tak: postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 14 czerwca 2012 r., sygn.: II AKz 258/12).
Dowiedz się, jaka jest różnica między morderstwem a zabójstwem.
Stosownie do treści art. 269 Kodeksu postępowania karnego, poręczenie majątkowe zwracane jest bez zbędnej zwłoki. Wskazuje się, że powinno to nastąpić tuż po uprawomocnieniu się wyroku sądu I instancji, w przypadku, gdy nie orzeczono wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności o charakterze bezwzględnym (tak: K. Eichstaedt [w:] Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz aktualizowany, red. D. Świecki, LEX/el. 2023, art. 269.). W przypadku, gdy jednak wobec oskarżonego zostanie orzeczona kara pozbawienia wolności, wówczas poręczenie zwalnia się z chwilą rozpoczęcia odbywania przez niego kary. A zatem musi on stawić się w zakładzie karnym, aby móc je zwrócić.
Radca prawny Toruń specjalizuje się w prawie karnym. W razie wątpliwości w powyższym temacie zachęcamy do kontaktu z naszą kancelarią.
W przypadku, gdy małżonkowie nie ustanowili rozdzielności majątkowej poprzez umowę zawartą w formie aktu notarialnego, z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami wspólność majątkowa (ustawowa). W praktyce oznacza to, że przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania będą należeć do majątku wspólnego małżonków, a tym samym – w razie rozwodu – będzie wymagany podział wspomnianego majątku. Jednak co w przypadku, gdy w trakcie trwania między małżonkami wspólności ustawowej, jeden z małżonków zostanie obdarowany? Czy wówczas przedmiot darowizny wejdzie do wspólnego majątku? Czy może on stanowić składnik majątku osobistego danego małżonka? Zapraszamy do dalszej lektury!
Jest to umowa, w ramach której to pojawiają się dwa podmioty: darczyńca i obdarowany. Polega on na przekazaniu przez darczyńcę świadczenia na rzecz drugiej osoby (tj. obdarowanego), kosztem swego majątku. Jest to czynność prawna dwustronna, konsensualna. Przykładowo, przedmiotem darowizny mogą być pieniądze, rzeczy ruchome (np. samochód, biżuteria) czy nieruchomości (np. dom).
Stosownie do art. 890 Kodeksu cywilnego, oświadczenie darczyńcy powinno być złożone w formie aktu notarialnego. Jednakże umowa darowizny zawarta bez zachowania tej formy staje się ważna, jeżeli przyrzeczone świadczenie zostało spełnione. Jednocześnie warto pamiętać, że w przypadku, gdy przepisy szczególne wymagają względem danego przedmiotu określonej formy czynności prawnej, wówczas czynność prawna musi być dokonana w tej właśnie formie pod rygorem nieważności. Przykładowo, będzie to dotyczyło przeniesienia własności nieruchomości (art. 158 Kodeksu cywilnego) czy zbycia przedsiębiorstwa (art. 751 Kodeksu cywilnego).
Kwestię podziału majątku reguluje prawo rodzinne, w którym specjalizuje się nasza kancelaria. Zapraszamy do kontaktu z radcą prawnym Toruń, który odpowie na wszelkie Państwa pytania.
Zgodnie z art. 33 pkt 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, do majątku osobistego każdego z małżonków należą przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił. W kontekście darowizny i małżonków oznacza to, że ustawodawca przyjął jako regułę, że to wola darczyńcy, wynikająca z umowy darowizny, decyduje o tym, czy darowizna będzie stanowiła składnik majątku wspólnego.
Wskazuje się w literaturze, że darowizna wchodzi do majątku wspólnego wówczas, gdy małżonkowie wspólnie są stroną umowy darowizny dokonanej przez darczyńcę na ich rzecz na zasadach wspólności ustawowej, a także wtedy, gdy obdarowanym jest tylko jeden z małżonków, niemniej w umowie darczyńca wskazał, że przedmiot darowizny ma zostać objęty wspólnością. Warto też zwrócić uwagę na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 1975 r., sygn.: III CZP 12/75, w której to SN wskazał, że "Przeniesienie własności nieruchomości w drodze darowizny na rzecz jednego z małżonków z zastrzeżeniem darczyńcy, aby przedmiot darowizny został objęty ustawową wspólnością majątkową obojga małżonków, wywołuje ten skutek, że darowana nieruchomość wchodzi do tej wspólności bez potrzeby przyjęcia ze strony drugiego małżonka".
Sprawdź także, czy darowizna jest opodatkowana.
W sytuacji, gdy darczyńca przekazał darowiznę jednemu z małżonków, bez wskazania na drugiego małżonka – sprawa zdaje się prosta, gdyż tak jak wskazaliśmy wcześniej – do majątku osobistego każdego z małżonków należą przedmioty majątkowe nabyte przez darowiznę. Niemniej co w sytuacji, gdy darczyńca, np. rodzic jednego z małżonków postanowił obdarować małżonków mieszkaniem, a między nimi była wspólność ustawowa? Wówczas w przypadku rozwodu mieszkanie to również będzie podlegało podziałowi majątku wspólnego.
