Nikt nie lubi płacić podatków, zwłaszcza wysokich. Polskie prawo podatkowe uchodzi za jedno z najbardziej skomplikowanych w całej Unii Europejskiej. Według raportu z 2021 r. International Tax Competitiveness Index (ITCI) przygotowanym przez Tax Foundation jesteśmy jest na przedostatnim miejscu wśród 37 państw OECD pod względem stopnia skomplikowania systemu podatkowego. Taki stan rzeczy sprawia, iż ustalenie najbardziej optymalnej formy płacenia podatków jest niezwykle trudne, ale jednocześnie daje spore możliwości w zakresie przeróżnych zabiegów ograniczających ciężar podatkowy.

Optymalizacja podatkowa dla małych firm

Osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą mają kilka sposobów, aby dostosować swoją sytuacje prawną w taki sposób, aby nieco zmniejszyć wysokość zobowiązania podatkowego. Pierwszym z nich jest wybór odpowiedniej formy opodatkowania. Aktualnie mamy do dyspozycji:

Czy wiesz, czym jest agresywna optymalizacja podatkowa?

Podatek progresywny

Podatek progresywny może być korzystny w przypadku osiągnięcia dochodów w skali roku poniżej 120.000 zł, gdyż tyle wynosi I próg podatkowy. W takiej sytuacji zapłacimy 12% PIT oraz 9% składki zdrowotnej. Po przekroczeniu wskazanej kwoty podatek wyniesie 32%. Dodatkowo zasady ogólne umożliwiają rozliczenia się wspólnie z małżonkiem, co również w wielu przypadkach może okazać się niezwykle korzystne – zwłaszcza w przypadku dużej różnicy w osiągniętych dochodach.

Dowiedz się, czym jest schemat podatkowy.

Podatek liniowy

Podatek liniowy jest korzystny w przypadku, kiedy dochody znacznie przekraczają kwotę 120.000 zł, a rozliczenie wspólne z małżonkiem nie jest możliwe, bądź nie gwarantuje żadnej korzyści podatkowej. W takiej sytuacji zapłacimy 19% PIT oraz 4,9 składki zdrowotnej, która podlega odliczeniu od dochodu (do kwoty 8.700 zł).

Sprawdź, na czym polega skala podatkowa.

Ryczałt od przychodów

Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych jest podatkiem od przychodu. Stawka podatku jest uzależniona od rodzaju działalności gospodarczej – wykaz stawek dla poszczególnych branż znajduje się w art. 12 ust. 1 ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym. W tym przypadku składka zdrowotna jest uzależniona od wysokości przychodu, określona kwotowo dla poszczególnych przedziałów przychodowych. Zatem w 2023 r. składka ta wynosi:

376,16 zł – przychody do 60.000 zł

626,93 zł – przychody do 300.000 zł

1 128,48 zł – przychody powyżej 300.000 zł.

Stawki ryczałtu wahają się od 2% do 17%, dlatego też określenie opłacalności tego rozwiązania jest kwestią kalkulacji w każdym indywidualnym przypadku. Co do zasady mówi się, że ta forma opodatkowania jest korzystna w przypadku branż niskokosztowych, jednakże od tej zasady jest sporo wyjątków.

Dowiedz się, czy Kościół płaci podatki.

Ulgi podatkowe dla małych firm

Dodatkowo w przypadku mały firm spełniających określone warunki, świetnym sposobem niwelowania wysokości podatków jest korzystanie z ulg podatkowych, takich jak np.:

Ograniczyć ciężar zobowiązań publicznoprawnych można również stosując ulgi w ZUS, które dotyczą co do zasady nowych przedsiębiorców:

Zobacz, jakie są ulgi podatkowe i kto może z nich skorzystać.

Spółka komandytowa jako forma optymalizacji podatkowej

Spółka komandytowa jest spółką osobowa prawa handlowego, w której wspólnicy dzielą się na dwie kategorie: komplementariusz (odpowiada w sposób nieograniczony); komandytariusz (odpowiada w sposób ograniczony).

Założenie spółki komandytowej, w niektórych przypadkach, może okazać się samo w sobie dobrym sposobem na optymalizację podatkową, ze względu na korzystne opodatkowanie oraz oskładkowanie tej formy prawnej.

Spółka komandytowa jest podatnikiem podatku CIT (9% - do 2 mln obrotów; 19% - powyżej 2 mln obrotów). Dodatkowo przy wypłacie zysków wspólnicy, zarówno komandytariusze, jak i komplementariusze płacą 19%. Jednakże komplementariusz może odliczyć od swojego podatku od wypłaty zysków podatek CIT zapłacony przez spółkę komandytową. Dzięki temu przy małej spółce komandytowej, czyli do 2 mln euro obrotów, jest możliwe uzyskanie efektywnego opodatkowania na poziomie 17,3% (19% w przypadku obrotów powyżej 2 mln). Dodatkowo składka zdrowotna komplementariusza jest ryczałtowa, nie jest obliczana procentowo od dochodu i wynosi 626,93 zł. Zatem biorąc pod uwagę, stawki podatkowe (oraz składkowe) na jednoosobowej działalności gospodarczej, przy określonych kwotach, przejście na spółkę komandytową może okazać się niezwykle korzystne – wszystko jest kwestią kalkulacji.

Dowiedz się, jakie są stawki VAT w Europie.

A może optymalizacja podatkowa spółki z o.o.?

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jest najpopularniejszą formą prowadzenia działalności gospodarczej. Dzieje się tak ze względu na to, iż daje spore możliwości oraz nadaje się do prowadzenia biznesu zarówno na małą, jak i dużą skalę.

Spółka ta jest podatnikiem CIT (9% lub 19%). Wspólnicy wypłacający zysk ze spółki muszą dodatkowo zapłacić 19% PIT od dywidendy – w tym przypadku nie ma żadnego odliczenia, przez co efektywne opodatkowanie jest dość wysokie. Mimo to istnieje sporo metod wypłaty pieniędzy w inny sposób. Poniżej prezentujemy przykładowe sposoby wypłaty środków ze spółki z o.o., które mogą okazać się niezwykle korzystną metodą optymalizacyjną. Dowiedz się również, czym jest umorzenie zaległości podatkowej.

1. Ulga dla młodych

Ulga dla młodych jest ulgą dzięki, której osoby do ukończenia 26 roku życia, zatrudnione na umowie o pracę lub zlecenie, nie muszą płacić podatku dochodowego. W sytuacji jeżeli przedsiębiorca ma mniej niż 26 lat musi płacić PIT, gdyż ulga ta nie obejmuje dochodów z działalności gospodarczej. W takiej sytuacji nie wszystko stracone – młody przedsiębiorca może założyć spółkę z o.o., a następnie zatrudnić się w niej. W takim układzie wynagrodzenie będzie kosztem uzyskania przychodu dla spółki, a młodociany nie będzie zobowiązany do zapłaty podatku.

2. Powtarzające się świadczenia niepieniężne wspólnika

Przepis art. 176 k.s.h., daje możliwość zobowiązania wspólnika do powtarzających się świadczeń niepieniężnych. W takim przypadku umowa spółki musi określać rodzaj i zakres takich świadczeń. Wynagrodzenie wspólnika za takie świadczenia jest wypłacane przez spółkę także w przypadku, gdy sprawozdanie finansowe nie wykazuje zysku. Wynagrodzenie wypłacane na podstawie 176 k.s.h. nie stanowi podstawy do naliczenia składki zdrowotnej oraz składek ZUS – dochód ten jest opodatkowany wyłącznie podatkiem progresywnym, czyli stawką 12% do 120.000 zł, co jest niezwykle korzystnym rozwiązaniem optymalizacyjnym podatków. Zwłaszcza, że to wynagrodzenie stanowi koszt podatkowy w spółce.

3. Umowa najmu

Kolejnym doskonałym sposobem na wyciągnięcie zysku ze spółki, przy niezwykle korzystnej stawce podatkowej, jest wynajem nieruchomości spółce. Wynajmowana nieruchomość może być przeznaczona np. na przestrzeń biurową. W takiej sytuacji czynsz najmu będzie opodatkowany stawką 8,5% (do kwoty 100.000 zł).

Co jeszcze mogę zrobić, aby zoptymalizować swoje finanse?

Niniejszy wpis ukazuje tylko część sposobów, umożliwiających ograniczenia wysokości podatków, czy innych zobowiązań publicznoprawnych. Metody te są ujęte dość ogólnie. Każda sytuacja jest inna i wymaga odrębnej kalkulacji w zakresie opłacalności różnych rozwiązań. Jeżeli są Państwo zainteresowani optymalizacją podatkową w swojej firmie, zapraszamy do kontaktu z Radcą prawnym w celu wyboru najkorzystniejszej oraz najbezpieczniejszej metody opodatkowania własnych dochodów.

Przeczytaj o stanowisku Sądu Najwyższego dotyczącego wspólników spółki z o. o.

Okres wypowiedzenia i przerwa w zatrudnieniu to dwa różne pojęcia dotyczące relacji pracownik-pracodawca. Niemniej jednak takie okresy w zatrudnieniu mogą się znaleźć w zależności od prawa pracy w określonym kraju oraz umowy zawartej między pracownikiem a pracodawcą. Wprowadzone przepisy muszą być przestrzegane przez obie strony, w szczególności przez pracodawcę.

Okres wypowiedzenia w zatrudnieniu

Okres wypowiedzenia sprawdza się do czasu, jaki pracownik lub pracodawca musi przestrzegać przed zakończeniem umowy o pracę. Sposób wykorzystania może być zawarty w umowie o pracę lub w przepisach prawa pracy danego kraju. Okres wypowiedzenia może być różnej długości w zależności od długości trwania zatrudnienia, rodzaju umowy i innych czynników. W niektórych przypadkach obie strony mogą wydłużyć skrócony okres obowiązywania umowy. Oczywiście umowa między pracownikiem a pracodawcą może zawierać okres wypowiedzenia, ale nie może być krótszy niż minimalny ustalony przez prawo.

W Polsce okres wypowiedzenia wynosi:

Warto podkreślić, że w przypadku zastosowania naruszeń umowy przez jedną ze stron, można zapewnić natychmiastowe rozwiązanie umowy bez konieczności zachowania okresu wypowiedzenia.

Wypowiedzenie umowy o pracę

Wypowiedzenie umowy o pracę to formalne powiadomienie pracownika lub pracodawcy o zamiarze zakończenia zatrudnienia. Jest to prawne i proceduralne narzędzie, które umożliwia jednej ze stron umowy (pracownikowi lub pracodawcy) zakończenie stosunku pracy.

Wypowiedzenie umowy o pracę musi być zgodne z przepisami prawa pracy obowiązującymi w danym kraju i musi uwzględniać ustalone zasady dotyczące okresu wypowiedzenia. Okres wypowiedzenia jest to czas, na jaki obie strony muszą się wzajemnie powiadomić przed zakończeniem umowy. Długość okresu wypowiedzenia może się różnić w zależności od czasu zatrudnienia, umowy, krajowych przepisów oraz indywidualnych umów między pracownikiem a pracodawcą.

Wypowiedzenie umowy o pracę powinno być złożone na piśmie i zawierać istotne informacje, takie jak data wypowiedzenia, powód wypowiedzenia oraz wszelkie inne szczegóły wymagane przez przepisy lub umowę o pracę.

Jeżeli potrzebujesz pomocy przy wypowiedzeniu umowy, zapraszamy do kontaktu. Jako radca prawny zajmujemy się tym obszarem prawa.

Przerwa w zatrudnieniu

Przerwa w zatrudnieniu oznacza natomiast okres, w którym osoba nie jest zatrudniona przez żadnego pracodawcę. Może być przyczyną różnych okoliczności, takich jak rezygnacja z pracy, wolontariat, nauka, urlop bezpłatny lub inna sytuacja, w której osoba nie jest faktycznie zatrudniona. Przerwa w zatrudnieniu może mieć różną długość i może być standardowa lub niezależna od woli pracownika. Warto jednak wcześniej przemyśleć swoje oszczędności i budżet, aby móc przetrwać ten okres z powodu braku regularnego wynagrodzenia za pracę.

Plusy i minusy przerwy w zatrudnieniu

Przerwa w zatrudnieniu może mieć zarówno pozytywny, jak i negatywny wpływ w przyszłości. Z jednej strony, daje możliwość korzystania z usług lub rzeczy, na które w czasie zatrudnienia nie można było znaleźć wolnego czasu. Nadto, w czasie przerwy w zatrudnieniu taka osoba może być również uznawana za osobę uczącą się, odpoczywającą, korzystającą z nowych umiejętności lub przekwalifikowania się.

Z drugiej strony, przerwa w zatrudnieniu może być problematyczna, jeśli osoba ma trudności w znalezieniu nowej pracy. Wpływa to negatywnie na lukę w CV poprzez co może utrudnić konkurowanie z innymi kandydatami. Warto podkreślać, że ten czas został wykorzystany na  rozwój osobisty poprzez zdobywanie nowych umiejętności lub doskonalenie się w danej dziedzinie.

Ważne jest, aby podczas przerwy w pracy skoncentrować się na tym czasie w wpływie negatywnym. Można współpracować w szkoleniach, warsztatach lub programach rozwoju, wspierać sieć współpracy zawodowej, aktualizować CV i portfolio, a także angażować się w wolontariat lub projekty społeczne, które pomagają w poszerzaniu doświadczenia i zdobywaniu nowych umiejętności.

Warto wiedzieć, że przepisy dotyczące wykonywania i rozwiązania umowy o pracy mogą się różnić w ramach danego kraju i lokalnych przepisów prawnych oraz okoliczności danej sytuacji, dlatego zawsze należy sprawdzić przepisy określone w danym miejscu. Okres wypowiedzenia oraz przerwa w zatrudnieniu może być zarówno okresem wykorzystania, jak i wyzwaniem. Wszystko zależy od indywidualnych celów, zasobów i określonych osób, które z niego korzystają.

Okres wypowiedzenie umowy o pracę jest istotnym krokiem i może wiązać się z różnymi skutkami, takimi jak obowiązek świadczenia pracy do końca okresu wypowiedzenia, roszczenia finansowe, przeniesienie obowiązków na inną osobę itp. Dlatego ważne jest, aby przestrzegać obowiązujących przepisów i umownych postanowień oraz skonsultować się z profesjonalistą lub specjalistą ds. prawa pracy, jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości lub pytania dotyczące okresu wypowiedzenia umowy o pracę.

Zapewne jednym z ulubionych pytań księgowych, jest słyszane od klienta zapytanie – „czy mogę wrzucić to w koszty?”. Inni natomiast nawet nie pytają, po prostu dostarczają fakturę kosztową, dokumentującą często niezwykle „nietypowy” wydatek. Czasem jest to zaopatrzenie na grilla, czasem buty dla syna, a czasami może to być niezwykle elegancki zegarek. Jak to jest z tego typu kosztami? Czy mogą stanowić koszt podatkowy? Sprawdźmy jak na tego typu kwestie patrzy skarbówka.

Czym są koszty uzyskania przychodu?

Definicję wskazanego zagadnienia określa przepis art. 22 ust. 1 ustawy o PIT, który stanowi, że kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23. Definicja, na pierwszy rzut oka, wydaje się jasna i przejrzysta – wszystkie poniesione koszty, związane z przychodem z działalności gospodarczej, będą kosztem podatkowym.

Pierwszy problem w takiej interpretacji pojawia się na samym końcu jego treści – chodzi o frazę: „z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23”. Ustawodawca bardzo postarał się w tym zakresie i przygotował nam ustawowy katalog wyłączeń, obejmujący taką ilość podpunktów, że gdyby je tu teraz wypisać, to nikt by tego nie przeczytał – zaciekawionych odsyłamy do lektury art. 23 ustawy o PIT. Przykładowo tylko wskażemy, że kosztem uzyskania przychodu nie może być np.: wydatek na reprezentację firmy, grzywna, kara umowna, czy część kapitałowa kredytu.

Drugi problem w interpretacji omawianego przepisu pojawia się w momencie, gdy ktoś zapyta – jakie konkretnie wydatki mogą zostać poniesione w celu osiągnięcia lub zachowania przychodów, albo zabezpieczenia ich źródła? No właśnie… tutaj dopiero zaczyna się cała zabawa. Przyjrzyjmy się jakie wydatki dopuszcza praktyka organów skarbowych, a co nie może zostać zaklasyfikowane jako koszt uzyskania przychodu.

Nietypowe koszty w firmie – czy mogę wrzucić w koszty luksusowy zegarek?

Odpowiednią klasyfikację kosztów uzyskania przychodu, należy zawsze oceniać w danym kontekście, przez pryzmat rodzaju działalności podatnika oraz tego, w jakim celu dany wydatek faktycznie mógłby zostać poniesiony. Wydaje się, że przedsiębiorca prowadzący działalność w branży budowlanej, nie mógłby zaklasyfikować tego typu wydatku jako kosztu – ciężko by było jakkolwiek powiązać taki zegarek z rodzajem jego działalności. Jednakże, jak pokazuje praktyka organów, adwokat, u którego podstawą dla rozliczeń z klientami jest zestawienie godzin, może zaliczyć luksusowy zegarek z chronografem do kosztów uzyskania przychodu. Tak stwierdził Dyrektor KIS w interpretacji z 8 czerwca 2021 r. (sygn. 0113-KDIPT2-1.4011.408.2021.1.DJD). Najwyraźniej adwokat na spotkaniach z klientami musi wyglądać dostatecznie dobrze, przez co zwykły, tańszy zegarek nie spełniałby swojej funkcji - jak widać przekonał organ skarbowy.

A okulary czyli zaliczają się jako nietypowe koszty w firmie?

Okulary rzeczywiście mogą być kosztem uzyskania przychodu, ale tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca kupuje je dla pracownika. W sytuacji, gdy podatnik zakupi okulary dla siebie – urzędy klasyfikują to jako wydatek osobisty. Wydaje się to nieco absurdalne w porównaniu z kazusem o zegarku adwokata, ale widocznie, zdaniem skarbówki, przedsiębiorcy nie potrzebują wyraźnego obrazu do generowania przychodów. Zapewne mogą to robić nawet z zamkniętymi oczami.

Alkohol na fakturę

Wydaje się, że nawet brzmi to niedorzecznie, jednakże są sytuacje, w których faktycznie taki wydatek możemy zakwalifikować jako koszt uzyskania przychodu. Co prawda zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 23 ustawy o PIT, za koszty uzyskania przychodów nie uważa się kosztów reprezentacji, w szczególności poniesionych na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych. Mimo to sprytne osoby zauważą, że jeżeli zakup alkoholu w danych okolicznościach nie będzie kosztem reprezentacji, a jednocześnie będzie wypełniał definicję kosztu podatkowego, to obniży nam przychód. Minister Finansów w interpretacji ogólnej z dnia 25 listopada 2013 r. (nr DD6/033/127/SOH/2013/RD-120521) wskazał, że wydatki na zakup napoi alkoholowych, w zależności od okoliczności ich poniesienia, mogą zostać włączone do kosztów uzyskania przychodów. Jakie mogą to być okoliczności? Taką możliwość należy odnieść np. do firm, które zajmują się organizacją imprez, na których podawany jest alkohol. W takiej sytuacji zakup alkoholu jest kosztem, ponieważ przekłada się w sposób bezpośredni na uzyskanie przychodu. Zakup alkoholu nie jest dokonywany wówczas w celu stworzenia, wykreowania wizerunku firmy, a służy wyłącznie wykonywaniu usług wchodzących w zakres prowadzonej działalności.

Czy mogę nakarmić psa firmową karmą?

Tak, ale tylko i wyłącznie wtedy, kiedy pies jest firmowy. Psa można kupić w celu pilnowania podwórka, jako zabezpieczenie źródła przychodów, ale i również w innych celach, np. w celu poprawy atmosfery w biurze. Powodów może być wiele i każdy jest dobry. W przypadku kiedy mamy już firmowego psa, wydatki na jego karmę możemy śmiało wrzucać w koszty.

Jak sprawdzić czy określony wydatek może być kosztem uzyskania przychodu?

Jak wynika z niniejszego wpisu, w wielu przypadkach sama definicja ustawowa może okazać się niewystarczająca. W związku z tym, aby dowiedzieć się jak organy patrzą na nasz wydatek, można zwrócić się o wydanie indywidualnej interpretacji podatkowej – kosztuje to tylko 40 zł, a może zapewnić nam spokojny sen.

Zgodnie z Kodeksem spółek handlowych uchwały wspólników, co do zasady, są podejmowane na zgromadzeniu wspólników. Zgromadzenie wspólników zwykle powinno się odbywać w siedzibie spółki, o ile umowa spółki nie wskazuje innego miejsca na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W tym zakresie ustawa daje możliwość pewnego rodzaju alternatywy – elektroniczne zgromadzenie wspólników. Jak przeprowadzić tego typu zgromadzenie wspólników? Jakiej platformy do spotkań online użyć?  Na te i więcej pytań odpowiemy w dzisiejszym artykule - zapraszamy do lektury.

Kiedy można przeprowadzić zgromadzenie wspólników w formie zdalnej?

Zgodnie z art. 2341 § 1 k.s.h., udział w zgromadzeniu wspólników można wziąć także przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej, chyba że umowa spółki stanowi inaczej. O udziale w zgromadzeniu wspólników w ten sposób, postanawia zwołujący to zgromadzenie. Na kanwie niniejszego przepisu istotne jest to, że nie każdy wspólnik może postanowić indywidualnie o zdalnym uczestnictwie w zgromadzeniu, ale jedynie podmiot zwołujący może wykazać się taką inicjatywą. Jeżeli zatem zwołujący zgromadzenie nie podejmie takiej decyzji, wspólnicy nie będą mogli wziąć udziału online. Drugą kwestią dotyczącą wskazanego przepisu jest to, że umowa spółki nie może przewidywać wyłączenia dla przeprowadzenia zdalnego zgromadzenia wspólników. W związku z powyższym, jeżeli w umowie spółki brak zapisu w tym zakresie – to spółka może przeprowadzać zgromadzenia wspólników online.

Jakiej platformy użyć do przeprowadzenia zdalnego zgromadzenia?

Aktualnie na rynku jest dostępnych wiele platform umożliwiających przeprowadzenie spotkania online. Nieistotne, z punktu prawnego, jest to jaki program wybierzemy, o ile zapewni on:

  1. dwustronną komunikację w czasie rzeczywistym wszystkich osób uczestniczących w zgromadzeniu wspólników, w ramach której mogą one wypowiadać się w toku obrad zgromadzenia wspólników, przebywając w innym miejscu niż miejsce obrad zgromadzenia wspólników, i
  2. wykonywanie osobiście lub przez pełnomocnika prawa głosu przed lub w toku zgromadzenia wspólników (w tym również możliwość przeprowadzenia głosowania tajnego).

Jeżeli funkcjonalności, które udostępnia wskazana platforma, umożliwiają spełnienie powyższych warunków, to może ona zostać użyta jako narzędzie do przeprowadzenia zgromadzenia wspólników online.

Szczegółowe zasady udziału w zdalnym zgromadzeniu wspólników

Szczegółowe zasady przeprowadzenia oraz udziału w zgromadzeniu wspólników online określa w regulaminie rada nadzorcza, a w jej braku - wspólnicy. Przepisy stanowią, iż regulamin nie może określać wymogów i ograniczeń, które nie są niezbędne do identyfikacji wspólników i zapewnienia bezpieczeństwa komunikacji elektronicznej. Przyjęcie regulaminu może nastąpić uchwałą wspólników bez odbycia zgromadzenia, jeżeli wspólnicy reprezentujący bezwzględną większość głosów wyrażą na piśmie zgodę na treść tego regulaminu. Taki regulamin powinien określać:

- sposób doboru środka komunikacji;

- sposób zawiadamiania wspólników o możliwości uczestniczenia w zgromadzeniu przy użyciu środków komunikacji na odległość;

- postępowania w przypadku utraty łączności w trakcie zgromadzenia;

- sposób dokumentowania zgromadzenia;

- itp.

Istotne ułatwienie

Wskazaną regulację należy ocenić pozytywnie – stanowi wyraz elektronizacji obrotu handlowego i jest znacznym ułatwieniem dla funkcjonowania wielu spółek, zwłaszcza w sytuacji, gdy wspólnicy przebywają w znacznej odległości od siebie.

W niedzielę 11 czerwca 2023 r. odbył się ostatni dzień 60. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Na wydarzeniu wystąpiła m. in. Doda, która już kilka dni przed imprezą wzbudziła spore zainteresowanie mediów. W poniedziałek przed planowanym wydarzeniem, za pośrednictwem mediów społecznościowych, roztrzęsiona oznajmiła swoim fanom, iż nie wie, czy da rade wystąpić. Wszystko to miało być spowodowane nieprzyjemną sytuacją, która ją spotkała na próbie - jeden z reżyserów miał dopuścić się niestosownego zachowania. Zgodnie z oświadczeniem piosenkarki, z jego ust padły ponoć wulgarne słowa i obelgi skierowane w jej kierunku. Aspekty prawne, na które można zwrócić uwagę przy okazji zaistniałej sytuacji mogą okazać się niezwykle istotne, gdyż z taką sytuacją może się spotkać każdy z nas w życiu codziennym (np. w pracy). Oczywiście możliwości prawne w tej sytuacji zależą od stosunków prawnych, jakie łączyły Dodę, dlatego przeanalizujemy ją pod kątem kilku wariantów.

Jakie uprawnienia przysługują na umowie o pracę?

W przypadku, gdyby piosenkarka przy okazji omawianej sytuacji pozostawała w stosunku pracy, podlegałaby pod przepisy Kodeksu pracy, który reguluje kwestie mobbingu. Przepis art. 943 § 2 k.p. stanowi, że termin mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.

Czy w tej sytuacji mamy do czynienia z mobbingiem? Mobbing musi być procesem uporczywym i długotrwałym – podobne sytuacje muszą powtarzać się wielokrotnie, systematycznie, przez dłuższy czas. Jednorazowe i incydentalne sytuacje nie mogą być uznane za mobbing, a z taką sytuacją mamy do czynienia.

Zatem co we wskazanej sytuacji może zrobić Doda? Omawiany problem należy przenieść na tło zakazu dyskryminacji pracownika, uregulowanego w Kodeksie pracy. I tak, zgodnie z art. 183a § 5 pkt 2 k.p., przejawem dyskryminowania jest niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika i stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery. Kolejne przepisy stanowią, że osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę zakazu dyskryminacji, ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Istotną kwestią jest fakt, iż zakaz dyskryminacji, uregulowany w Kodeksie pracy, dotyczy wyłącznie relacji pracownik-pracodawca. Zatem Doda mogłaby skorzystać z uprawnień przysługujących jej na podstawie wskazanego przepisu, tylko i wyłącznie w sytuacji, w której reżyser byłby jej pracodawcą.

Co jeżeli reżyser byłby jej współpracownikiem?

Co prawda, przepisy dotyczące mobbingu obejmują również relacje pracownik-pracownik, jednakże jak już zostało ustalone – jednorazowa sytuacja, która dotknęła Dodę, nie może zostać uznana za mobbing. Co więc można zrobić w takim przypadku? Opisana przez piosenkarkę sytuacja spełnia znamiona naruszenia dóbr osobistych, o których mowa w art. 23 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z przytoczoną ustawą, w razie naruszenia dobra osobistego, ten którego dobro zostało naruszone może żądać ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie (np. złożenie oficjalnych przeprosin). Dodatkowo może żądać zadość uczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Zatem w przypadku, gdyby reżyser był współpracownikiem Dody, dochodziłaby ona swoich praw na podstawie przepisów o dobrach osobistych. 

Jakie uprawnienia przysługują w przypadku działalności B2B?

W przypadku, gdyby Doda współpracowała z reżyserem lub organizatorem imprezy w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, to również nie zostałaby pozbawiona ochrony prawnej przed takimi sytuacjami. Jednakże w takim wypadku zastosowania nie znajdą przepisy Kodeksu pracy. W relacjach B2B ochronę prawną przed nieprzyjemnymi zachowaniami kontrahentów zapewnia (podobnie jak w przypadku relacji pracownik-pracownik) przepis dotyczący ochrony dóbr osobistych. Dodatkowo, nawet gdyby zachowanie kontrahenta było uporczywe, to nie będzie stanowiło to mobbingu, który dotyczy wyłącznie stosunku pracy. Przepisy o ochronie dóbr osobistych znajdą tutaj zastosowanie niezależnie od częstotliwości negatywnych zachowań.

Niekiedy pojawiają się sytuacje, że pozwany nie ma możliwości jednorazowej i niezwłocznej spłaty powstałej zaległości. Nikłe są szanse, że wierzyciel sam z siebie lub na prośbę dłużnika rozłoży zasądzone roszczenie na raty, co umożliwiłoby mu pełną spłatę bez komornika. Warto jednak działać przed uprawomocnieniem się takiego orzeczenia niż oczekiwać na dobre serce ze strony wierzyciela. W sprawie sądowej, gdy wydano nakaz zapłaty, sąd może wziąć pod uwagę szczególne zastosowanie, a następnie rozłożyć płatności na raty. Decyzja ta może wynikać z efektywnej pomocy lub innych przyczyn. Sąd może również określić wysokość rat, ich rodzaj oraz czas trwania rozłożenia płatności. Co powinien zrobić dłużnik na etapie wydania nakazu zapłaty, aby uzyskać raty?

Zaskarżenie nakazu zapłaty

Jedynym środkiem uniknięcia prawomocności nakazu zapłaty jest jego skuteczne zaskarżenie. Z chwilą skutecznego zaskarżenia nakazu zapłaty dochodzi do utraty jego mocy prawnej. Powoduje to, że zasądzony obowiązek zapłaty jednorazowej nie wywołuje żadnych skutków prawnych. W ten sposób pozwany zyskuje możliwości uzyskania orzeczenia, który umożliwiałby mu spłatę zasądzonego zobowiązania w ratach. Ten sposób jest możliwy tylko w szczególnie wyjątkowych sytuacjach.

Rozłożenie świadczenia na raty

Jest to szczególne uregulowanie pozwalające sądowi na odroczenie wykonania wymagalnego roszczenia, a mianowicie w sprawach o zapłatę może rozłożyć zasądzone świadczenie na raty. Dopuszczalne jest w szczególnie uzasadnionych wypadkach, ale nie chodzi tu o sytuacje nadzwyczajne, lecz takie, które w sposób ponadprzeciętny uzasadniają albo nawet nakazują rozłożenie na raty dochodzonego roszczenia. Zazwyczaj takie okoliczności zachodzą ze względu na stan majątkowy, rodzinny lub zdrowotny. Ważne jest to, aby wykazać, że jednorazowe lub niezwłoczne spełnienie świadczenia przez pozwanego jest niemożliwe lub bardzo utrudnione albo narażałoby jego lub jego bliskich na niepowetowane szkody. Warto podkreślać, że taki sposób rozstrzygnięcia sądu spowoduje lepsze usprawnienie i urealnienie wykonalności orzeczenia w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego. Sąd kieruje się okolicznościami konkretnego przypadku, które należy dokładnie przedstawić w sprzeciwie lub zarzutach od nakazu zapłaty. Jednakże należy pamiętać, żeby taki wniosek bezwzględnie złożyć do sądu, gdyż zapewne sąd nie rozstrzygnie o tym urzędu. Oczywiście jeżeli sąd nie uwzględni tego wniosku, wówczas strona pozwana może złożyć apelację, powołując się na naruszenie przepisów postępowania w zakresie braku rozłożenia zasądzonego świadczenia na raty.   

Co trzeba napisać do sądu?

Aby uzyskać rozłożenie na raty, należy złożyć stosowny wniosek do sądu, w którym toczy się postępowanie. Wniosek ten powinien zawierać uzasadnienie, dlaczego dłużnik nie jest w stanie spłacić zasądzonego świadczenia jednorazowo oraz należy wskazać ilość i wysokość rat oraz harmonogram spłaty. Sąd rozpatrzy wniosek i powód, biorąc pod uwagę zainteresowanie jakim jest to uzasadnione. Warto wiedzieć, że ostateczna decyzja w sprawie rozłożenia na raty należy do sądu. Ważne jest istnienie solidnych argumentów i dlatego, że spłata w ratach jest niezbędna oraz skuteczna dla uzyskania pożądanego efektu.

Sposób rozłożenia nakazu zapłaty na raty

Sąd może zgodzić się na wskazany sposób ratalny, może zmienić proponowane raty, a także zróżnicować je lub uznać, że nie jest to szczególnie uzasadniony przypadek. Najczęściej rozłożenie na raty polega na wskazaniu liczby i wysokości rat wraz z oznaczaniem terminu płatności raty. Oczywiście wysokość raty oraz ich terminy płatności nie muszą być takie same. Liczba rat uzależniona jest od długości trwania możliwego zaspokajania wierzyciela. Sąd może również wskazać tylko kwotę każdej raty z oznaczeniem płatności aż do wyczerpania całej kwoty należności głównej wraz z odsetkami naliczonymi do dnia wydania wyroku. Sposób rozłożenia na raty może być dowolny, ale nie może być zbyt dolegliwy dla wierzyciela, który dąży do tego, aby jak najszybciej uzyskać świadczenie w całości. Oczywiście sądy zabezpieczają interes wierzyciela w ten sposób, że w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, całe zasądzone świadczenie staje się natychmiast wymagalne wraz z należnymi odsetkami. Oznacza to, że w takiej sytuacji system ratalny długu upada, a wierzyciel ma prawo wszcząć egzekucję komorniczą o pozostałą kwotę zasadzonego świadczenia.

Skutek rozłożenia nakazu zapłaty na raty

W przypadku rozłożenia zasądzonego świadczenia na raty, wierzycielowi nie przysługują odsetki od ratalnych świadczeń za okres od daty wyroku do daty płatności poszczególnych rat. Jednakże największym sukcesem rozłożenia nakazu zapłaty na raty to uniknięcie egzekucji komorniczej oraz jej dolegliwości i kosztów, a przez to jakby nie patrząc zwiększa szanse wierzyciela na uzyskanie zaspokojenia w całości. Minusem rozłożenia na raty jest fakt, że nie stosuje się tego do orzeczeń o kosztach procesu (kosztach sądowych), które są bezwzględnie wymagalne w całości.  

Przegrana procesu cywilnego nie musi wcale oznaczać natychmiastowej wymagalności zasadzonego świadczenia. Co więcej jest to sposób na uniknięcie wszczęcia egzekucji z powodu braku możliwości jednorazowej spłaty długu. Płatność w ratach jest dużo efektywniejsza dla dłużnika, gdyż umożliwia mu to zarządzanie swoimi wydatkami w czasie, a z każdą spłaconą ratą pozostała wysokość długu dużo szybciej maleje, czego nie można powiedzieć o egzekucji komorniczej.

Ważne jest jednak to, żeby wpłynąć na ostateczną decyzję sądu, co może spowodować spłata długu w ratach. Dlatego warto zasięgnąć porady prawnej w sprawie procedury postępowania sądowego, aby ustalić, jakie są możliwości rozłożenia nakazu na raty w konkretnej sprawie.

Rynek najmu mieszkań cieszy się coraz większą popularnością, a szczególnie w dobie kryzysu gospodarczego, szalejących stóp procentowych, przekładających się na brak zdolności kredytowej a także za sprawą napływu naszych sąsiadów zza wschodniej granicy. Dzisiejszy artykuł powinien zainteresować nie tylko najemców, lecz także wynajmujących, gdyż wady w lokalu będącym przedmiotem umowy najmu, są problemem dla obu stron, a w szczególności jeśli zagrażają zdrowiu najemcy. Nawet jeśli nie występują od samego początku, to z czasem użytkowania mogą się pojawić. Jakie uprawnienia nam wówczas przysługują? Bądź do czego jesteśmy zobowiązani będąc wynajmującymi? Zapraszamy do lektury.

Jakie są regulacje w tym zakresie?

Otóż przedmiotowe kwestie reguluje Kodeks Cywilny. Zanim jednak przejdziemy do wad lokalu zagrażających zdrowiu, omówmy po krótce wady ograniczające przydatność najmowanej rzeczy do umówionego użytku bądź w ogóle uniemożliwiające jej używanie.

I tak zgodnie z brzmieniem art. 664 k.c.:

§1: „Jeżeli rzecz najęta ma wady, które ograniczają jej przydatność do umówionego użytku, najemca może żądać odpowiedniego obniżenia czynszu za czas trwania wad.

§2: „Jeżeli w chwili wydania najemcy rzecz miała wady, które uniemożliwiają przewidziane w umowie używanie rzeczy, albo jeżeli wady takie powstały później, a wynajmujący mimo otrzymanego zawiadomienia nie usunął ich w czasie odpowiednim, albo jeżeli wady usunąć się nie dadzą, najemca może wypowiedzieć najem bez zachowania terminów wypowiedzenia.

§3: „Roszczenie o obniżenie czynszu z powodu wad rzeczy najętej, jak również uprawnienie do niezwłocznego wypowiedzenia najmu nie przysługuje najemcy, jeżeli w chwili zawarcia umowy wiedział o wadach.”

Odnosząc się do §1, w sytuacji jeśli wady tylko ograniczają przydatność do umówionego użytku, to wówczas najemca nie będzie uprawniony do wypowiedzenia umowy, lecz może jedynie żądać odpowiedniego obniżenia czynszu za czas trwania wad. Chodzi tu zatem o wszelkie mogące pojawić się usterki/awarie w lokalu, pomimo których najemca może z niego korzystać, jednak w ograniczony sposób, a których naprawa obciąża właściciela. Wszystko zależy od okoliczności konkretnego przypadku, jednak dla przykładu można by wskazać usterkę drzwi balkonowych, które uniemożliwiają korzystanie z niego, a w konsekwencji ograniczają korzystanie z najmowanego lokalu. Należy w tym miejscu podkreślić, iż omawiany §1 nie daje najemcy uprawnienia do powstrzymania się z zapłatą czynszu, a stwarza jedynie możliwość domagania się obniżenia czynszu, stosownie do zmniejszonego w danym okresie użytku z przedmiotu najmu.

Z kolei, aby była możliwość wypowiedzenia umowy w trybie natychmiastowym, w lokalu musi wystąpić poważna wada, która uniemożliwia przewidziane w umowie używanie go, z tym zastrzeżeniem, iż jeśli wada taka nadaje się do usunięcia, np. awaria ogrzewania, to wypowiedzenie można złożyć dopiero, jeśli wynajmujący jej nie usunął w odpowiednim czasie od zawiadomienia. W sytuacji zaś, jeśli wady usunąć się nie da, np. gdy będzie to jakaś wada konstrukcyjna, to od razu stanowi to podstawę do natychmiastowego rozwiązania umowy z wynajmującym.

Kiedy odpowiedzialność wynajmującego jest wyłączona?

Odpowiedzialność wynajmującego jest wyłączona, gdy w chwili zawarcia umowy wady już istniały i najemca o nich wiedział, a więc wadliwość przedmiotu najmu była mu znana, a nie jedynie możliwa do zauważenia. Nie dotyczy to jednak sytuacji, w której wady lokalu zagrażają zdrowiu najemcy. Wówczas, stosownie do treści art. 682 k.c.: „Jeżeli wady najętego lokalu są tego rodzaju, że zagrażają zdrowiu najemcy lub jego domowników albo osób u niego zatrudnionych, najemca może wypowiedzieć najem bez zachowania terminów wypowiedzenia, chociażby w chwili zawarcia umowy wiedział o wadach.”

Wady zagrażające zdrowiu najemcy

Jak więc widać wady lokalu zagrażające zdrowiu najemcy są traktowane w sposób szczególny, gdyż w przypadku ich wystąpienia najemca może wypowiedzieć najem w trybie natychmiastowym, nawet jeśli w chwili zawarcia umowy o nich wiedział. Jako najczęstszy przykład można by wskazać występowanie pleśni na ścianach w lokalu. Nawet wówczas, gdy właściciel uprzedził nas, iż w lokalu może takie zjawisko się pojawić, z uwagi na niesprawną wentylację, to i tak nie tracimy uprawnienia do wypowiedzenia najmu w trybie natychmiastowym.

Warto w tym miejscu przytoczyć wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, z dnia 7 maja 2019 r., o sygn. I ACa 90/19: „Zgodnie z art. 682 k.c., jeżeli wady najętego lokalu są tego rodzaju, że zagrażają zdrowiu najemcy lub jego domowników albo osób u niego zatrudnionych, najemca może wypowiedzieć najem bez zachowania terminów wypowiedzenia, chociażby w chwili zawarcia umowy wiedział o wadach. Oznacza to, że stan lokalu stwarzać musi realne niebezpieczeństwo dla zdrowia wymienionych osób, np. zagrzybienie, możliwość zawalenia się ściany, nadmierny hałas. Zagrożenie dla zdrowia musi mieć charakter realny i obiektywny w tym sensie, że subiektywne przekonanie najemcy o możliwości wystąpienia skutków wyrażonych w tym przepisie nie wystarczy, aby mógł się na regulację z art. 682 k.c. skutecznie powołać. Istotne jest jednak to, że stan zagrożenia, tj. możliwość wystąpienia określonego skutku, musi istnieć, ale skutek ten nie musi nastąpić. W przepisie art. 682 k.c. ustawodawca odwołuje się do szczególnych sytuacji wystąpienia wad, w których stan lokalu stwarza realne niebezpieczeństwo (zagrożenie) dla życia lub zdrowia wskazanych w nim osób, które może być zweryfikowane na podstawie ich wiedzy i doświadczenia życiowego.”

Wezwanie wynajmującego do usunięcia wad

Nie można jednak zapominać, iż uprawnienie do natychmiastowego wypowiedzenia umowy najmu, także w przypadku wad zagrażających zdrowiu, przysługuje najemcy dopiero po wezwaniu wynajmującego do ich usunięcia i nie spełnienia przez niego tego zobowiązania, co potwierdza Sąd Najwyższy w wyroku z dnia z dnia 9 października 2013 r., o sygn. V CSK 467/12: „Uprawnienie do wypowiedzenia umowy najmu przez najemcę na podstawie art. 682 k.c. powstaje dopiero po wezwaniu wynajmującego - w każdej prawnie dozwolonej formie - do usunięcia wady i mimo takiej możliwości niewykonanie przez niego obowiązku. Powołany przepis może być stosowany niezależnie od tego, czy wady wyniknęły z przyczyn leżących po stronie wynajmującego.”

Ciężar dowodowy

Na koniec trzeba też nadmienić, iż w przypadku sporu z właścicielem lokalu w zakresie wystąpienia w nim wad, to na najemcy ciąży obowiązek udowodnienia faktu ich wystąpienia, a także ich charakteru, tj. czy uniemożliwiały korzystanie z lokalu, bądź czy zagrażały zdrowiu. W związku z tym, jeśli sprawa trafi do sądu, to nie wystarczy tylko oświadczenie najemcy w tym zakresie. Będzie ono musiało zostać poparte odpowiednimi dowodami.

Obecna rzeczywistość gospodarcza doprowadziła do sytuacji, w której coraz więcej osób boryka się z problemem spłaty swoich zobowiązań wobec banków, zwłaszcza tych hipotecznych. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy były zmiany stóp procentowych, które doprowadziły do wzrostu rat kredytowych. W 2021 roku banki udzieliły rekordową ilość kredytów, gdyż ze względu na bardzo niskie stopy procentowe stały się one tanie i łatwo dostępne. Następnie, gdy stopy zaczęły wzrastać w niepohamowanym tempie, zaczął się duży problem nie tylko dla kredytobiorców ale także dla banków, które muszą się uporać z niewypłacalnymi dłużnikami. Tak więc niemożliwa do przewidzenia przyszłość, czy choćby wypadki losowe sprawiają, iż żaden kredytobiorca nie może być pewien, czy uda mu się spłacić zaciągnięty kredyt. Co więc należy zrobić w sytuacji, gdy pojawiają się kłopoty finansowe, rzutujące na nasze zobowiązania wobec kredytodawcy?

Co zrobić w przypadku problemów finansowych?

W pierwszej kolejności pamiętajmy, że w sytuacji gdy pojawią się kłopoty finansowe, najgorszym z możliwych rozwiązań jest nic nie robienie i czekanie na rozwój sytuacji. Taka postawa prowadzi do skierowania przez bank sprawy do działu windykacji, co wiąże się z powiększaniem zadłużenia poprzez naliczanie odsetek karnych za opóźnienie. Finalnie, gdy brak spłaty się utrzymuje, konsekwencją jest wypowiedzenie umowy kredytowej i skierowanie sprawy do sądu, co jeszcze bardziej zwiększa koszty po naszej stronie. Jeśli zaś zadłużenie dotyczy nieruchomości, to końcowym etapem postępowania jest jej zajęcie przez komornika i sprzedaż celem zaspokojenia wierzyciela. Należy też mieć na uwadze, że w przypadku braku regulowania kredytów w terminie, informacje o tym są umieszczane w bazie Biura Informacji Kredytowej, co znacznie utrudnia zaciąganie kolejnych zobowiązań. Co więcej informacja na ten temat będzie widoczna dla innych instytucji, aż do momentu jego spłaty, a potem nawet jeszcze przez okres 5 lat po jego uregulowaniu.

Jak uniknąć konsekwencji?

Jak więc widać konsekwencje braku terminowego regulowania zobowiązań wobec banku mogą być poważne. Aby ich uniknąć nie bójmy się wyjść z inicjatywą i zacząć rozmowę z bankiem. Wbrew pozorom podmioty te również zdają sobie sprawę, że ich klienci mogą mieć różne problemy finansowe, powstałe także z przyczyn od nich niezależnych np. wskutek choroby, utraty płynności czy pracy, bądź właśnie gwałtownego wzrostu stóp procentowych przekładających się na wysokość rat kredytowych.

Jeśli zatem przewidujesz, że pojawią się trudności z regulowaniem rat lub dzieje się to niespodziewanie nagle wskutek nieprzewidzianych okoliczności, to jak najszybciej poinformuj o tym bank. Takie działanie pokaże kredytodawcy, że nie uciekamy od odpowiedzialności a problem nie jest bagatelizowany. Wówczas możemy spodziewać się, że bank zaproponuje nam jakieś alternatywne propozycje, które oczywiście nie zlikwidują problemu i nie będą polegały na umorzeniu naszego długu, lecz mogą dać nam niezbędny czas na znalezienie odpowiedniego rozwiązania. Banki są przygotowane na takie okoliczności i wykazanie się aktywną postawą z pewnością osiągnie lepszy skutek niż chowanie głowy w piasek. Co więcej nie stracimy wiarygodności w oczach banku i jednocześnie nasza historia w BIK nie ulegnie pogorszeniu.

Jakie rozwiązania może zaoferować nam bank?

Właściwe rozwiązanie jest w głównej mierze uzależnione od skali problemu z jakim przychodzi kredytobiorca. W przypadku, gdy problem jest przejściowy i sprawa może się unormować w przeciągu kilku tygodni czy miesięcy, to wówczas zastosowanie znaleźć mogą wakacje kredytowe, które najczęściej proponowane są na okres od 3 do 6 miesięcy i wiążą się z brakiem konieczności spłacania w tym czasie rat kredytowych. Niespłacone raty kredytu nie zostaną jednak umorzone – trzeba będzie je spłacić później, co najczęściej wiąże się z wydłużeniem okresu spłaty o te 3 lub 6 miesięcy.

Innym rozwiązaniem może być obniżenie wysokości rat kredytowych, która to opcja jest dostępna w większości banków – wystarczy złożyć wniosek i należycie go uzasadnić. Obniżenie może być stałe lub tylko tymczasowe i wiąże się z wydłużeniem okresu kredytowania, co przekłada się na zwiększenie kosztów kredytowych, jednak jednocześnie pozwala na zmniejszenie miesięcznych obciążeń.

Kolejną opcją jest restrukturyzacja kredytu, czyli zmiana warunków finansowania na takie, które będą dostosowane do naszej aktualnej sytuacji finansowej, np. poprzez czasowe obniżenie marży, co przełoży się na zmniejszenie oprocentowania kredytu i konsekwencji wysokości raty. Zobacz jak uzasadnić wniosek o restrukturyzację kredytu.

Istnieje jeszcze możliwość zmiany oprocentowania ze zmiennego na stałe, co może uchronić nas przed dalszym wzrostem rat kredytowych, w sytuacji kolejnych podwyżek stóp procentowych. Finalnie możemy jeszcze pomyśleć o refinansowaniu naszego kredytu, czyli przeniesieniu do innego banku, który oferuję lepsze warunki kredytowe.

Podsumowując możliwości jest sporo, jednak abyśmy mogli spróbować z nich skorzystać, musimy przede wszystkim zacząć od rozmowy z bankiem, która będzie pierwszym krokiem do rozwiązania problemu.

Niejeden przedsiębiorca spotkał na swojej drodze „cwanego” dłużnika, który zrobi niemalże wszystko, aby tylko nie uregulować swojego zobowiązania. Można by jeszcze zrozumieć sytuację, w której dłużnik naprawdę nie ma z czego spłacić swojego długu. Brak jest jednak jakiegokolwiek usprawiedliwienia dla działań dłużnika, który ma dość pokaźny majątek, jednak celowo i z zamiarem nie chce spłacać zaciąganych zobowiązań. Dość często w dzisiejszych czasach, możemy spotkać się z sytuacją, w której nasz dłużnik mieszka w ładnym domu, jeździ drogim autem czy wyjeżdża regularnie na kosztowne wycieczki zagraniczne. Taki stan rzeczy może być bardzo irytujący dla wierzyciela, czemu z resztą nie można się dziwić, bo chyba każdy z nas, znajdując się w takich okolicznościach, tak właśnie by się czuł. Z czego może wynikać taki stan faktyczny? Otóż wielu „doświadczonych” dłużników, którzy najczęściej przyjęli taki styl życia, sprytnie pozbywa się całego majątku, przepisując go na swoich najbliższych.

Czy w takiej sytuacji pozostajemy bezradni ?

Oczywiście próba odzyskania należności od opornego dłużnika nie jest prostym zadaniem, w szczególności jeśli celowo wyzbywa się on swojego majątku, jednakże w takiej sytuacji, przychodzi nam z ratunkiem instytucja skargi pauliańskiej, która może zablokować działania dłużnika.

Zanim jednak przejdziemy do omówienia tego narzędzia, spróbujmy w pierwszej kolejności odpowiedzieć sobie na pytanie, w jaki sposób uzyskać informacje na temat nieuczciwych działań naszego dłużnika? W przypadku, gdy egzekucja prowadzona przez komornika okazuje się bezskuteczna, uzyskujemy jedynie wiadomość o tym, że dłużnik nie posiada majątku pozwalającego na zaspokojenie naszej wierzytelności, oraz możemy dowiedzieć się także o czynnościach jakie komornik podjął, aby ustalić ten fakt. Zakładając jednak, że posiadamy wiedzę,  albo dopiero dowiemy się z czasem, że dłużnik np. jeździ wartościowym autem, bądź posiada jakieś nieruchomości, to wówczas zestawiając te okoliczności z postanowieniem komornika o umorzeniu egzekucji z tytułu jej bezskuteczności, rodzi nam się pytanie, do kogo ten majątek należy? Następna myśl, jak może przyjść nam do głowy, to taka, że jest to tak naprawdę majątek dłużnika, którego celowo i pozornie się wyzbył na rzecz swoich najbliższych, aby uniknąć odpowiedzialności za swoje zobowiązania. I co najważniejsze, bardzo często się nie mylimy. Aby jednak spróbować to potwierdzić i uzyskać informację o nieuczciwych praktykach naszego dłużnika, możemy skorzystać z rozwiązania, które zostało już wcześniej omówione przy okazji jednego z naszych poprzednich wpisów, tj. instytucji wyjawienia majątku. Dla przypomnienia, polega ona na przymuszeniu dłużnika do złożenia przed sądem wykaz posiadanego majątku. Co istotne, podczas posiedzenia sądowego mamy możliwość zadawania dłużnikowi pytań dotyczących jego majątku, a w konsekwencji ustalenia, czy wyzbył się go ze szkodą dla nas, lub czy na przykład odziedziczył spadek. Tego typu informacje mogą prowadzić do odzyskania pieniędzy od dłużnika, który teoretycznie jest niewypłacalny. Podkreślenia też wymaga, iż dłużnik składa wykaz majątku pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań, co powinno przyczynić się do prawdziwości przekazanych przez niego informacji.

Zakładając, że nasza wiedza w tym zakresie jest już w jakiś sposób potwierdzona, to następny krokiem, jaki powinniśmy wykonać jest wykorzystanie mechanizmu, poruszonej na wstępie skargi paulińskiej.

Czym jest skarga pauliańska i kto jest uprawniony do jej wniesienia?

 Zasady jej działania definiują szczegółowo przepisy kodeksu cywilnego, a konkretnie art. 527 – 534 k.c. Aby jednak nie powielać ich treści, skupmy się na jej istocie, która umożliwia jej zastosowanie, w sytuacji, gdy dłużnik działa ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela, przekazują składniki swojego majątku osobom trzecim, mając na celu uchylenie się przed odpowiedzialnością za własne długi. Co wymaga jednak podkreślenia, osoby trzecie także muszą wiedzieć, lub przy zachowaniu należytej staranności mogłyby się dowiedzieć, że dłużnik działał z premedytacją, na szkodę wierzyciela. Uwzględnienie skargi pauliańskiej powoduje tzw. bezskuteczność czynności prawnej, którą podjął dłużnik, celem wyzbyć się swojego majątku. Jako przykład takich czynności można by    najczęściej wskazać sprzedaż czy darowiznę, potocznie określane jako „przepisanie” majątku na inną osobą, głównie na bliskiego członka rodziny. W sytuacji, gdy czynność ta okaże się bezskuteczna, to wierzyciel będzie uprawniony do przeprowadzenia egzekucji z danego składnika majątku tak, jakby nadal był on własnością dłużnika. Instytucja ta ma zastosowanie jedynie do czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli, co oznacza, iż może być użyta przez wierzycieli dłużnika, którzy zostali przez niego pokrzywdzeni.

Obecnie prawie każdy „szczęśliwy” posiadacz kredytu hipotecznego, bardzo dotkliwie odczuwa skutki swojego szczęścia. Oczywiście główną przyczyną tego stanu, są rosnące raty z tytułu podwyżek stóp procentowych, które dla większości naszego społeczeństwa stają się zwyczajnie nie do udźwignięcia. Dodatkowo domowe budżety dobija wysoka inflacja, co finalnie może prowadzić do niewypłacalności i jeszcze większych problemów, z utratą naszego mieszkania włącznie. Co możemy zatem począć w takiej sytuacji? Udzielane rady w stylu: „znajdź lepszą pracę”, „poproś o podwyżkę”, czy „odkładaj na raty hipoteczne”, zdają się być niedorzeczne, tym bardziej, że zazwyczaj padają od naszych wspaniałych rządzących, czy osób których ten problem w żadnej mierze nie dotyka.

Co może nam pomóc w takiej sytuacji?

Spróbujmy zatem przyjrzeć się realnym prawnym mechanizmom, które jakkolwiek mogłyby nam pomóc w takiej sytuacji. Tak naprawdę na chwilę obecną mamy do dyspozycji dwa rozwiązania. Mianowicie, możemy uzyskać pomoc od naszego Państwa bądź skierować się bezpośrednio do naszego wierzyciela, czyli banku, który nas tak uszczęśliwił.

Zacznijmy od pomocy rządowej. Nasz „kochany” rząd dostrzegł, iż raty hipoteczne wzrosły o niemalże 100%, co dla wielu zobowiązanych do ich spłaty, stanowi wręcz poziom nie do przejścia. Przypomnijmy w tym miejscu, iż kredyty hipoteczne w roku 2021 był bardzo tanie, wobec czego nastąpił bum sprzedażowy mieszkań, a co się z tym wiąże, brania kredytów hipotecznych, które brane były w większości przypadków w maksymalnej wysokości na jaką pozwalała zdolność kredytobiorcy, gdyż nikt nie zakładał, iż rata wzrośnie razy dwa. Czy cała ta strategia była celowym działanie rządu? Cóż na tą chwilę możemy tylko spekulować, jednak nie zmienia to stanu faktycznego, któremu chcąc nie chcą musimy stawić czoła. Przejdźmy zatem do konkretów. Co zrobić w przypadku braku pieniędzy na spłatę kredytu?

Na czym polegają wakacje kredytowe?       

Pierwszym mechanizmem pomocowym są ustawowe wakacje kredytowe, które polegają na tym, że możesz ubiegać się w swoim banku o odroczenie spłaty jednej raty kredytowej w danym kwartale. Czyli 4 razy w roku 2023. Na tą chwilę nie ma żadnej informacji, czy będą one kontynuowane w kolejnym roku, czy nawet latach. Zapewne wszystko zależy od sytuacji gospodarczej, wyborów parlamentarnych i wielu innych czynników. Istota tego rozwiązania polega na tym, że do odroczonych rat nie będą doliczane odsetki, a ich spłata zostanie przesunięta na koniec trwania umowy, co spowoduje wydłużenie okresu kredytowania. Teoretycznie pozwoliłoby nam to na jego skrócenie, gdybyśmy byli w stanie odkładać pieniądze za raty, których nie musimy płacić w danym momencie, a następnie zbiorczo spłacili z nich część naszego zadłużenia, skracając tym samym okres kredytowania. Jednak to tylko teoria, która w praktyce dla większości borykających się z tym problemem jest nieosiągalna.

Czym jest Fundusz Wsparcia Kredytobiorców?

Następną instytucją, o której nie mówi się tak głośno jak o wakacjach kredytowych, jest Fundusz Wsparcia Kredytobiorców. Można do niego zawnioskować o dofinansowanie rat w naszym banku, poprzez otrzymanie zwrotnej i nieoprocentowanej pożyczki, którą jednak trzeba zacząć spłacać, po 2 latach od otrzymania ostatniej transzy dofinansowania. Spłata pożyczki rozłożona będzie na 144 raty. Natomiast jeśli uregulujesz w terminie 100 rat, to pozostałe będą podlegać umorzeniu. Co istotne, przedmiotowe wsparcie może zostać udzielone na okres maksymalnie 36 miesięcy oraz nie może przekroczyć łącznie 72 000,00 zł. Aby móc je otrzymać, należy jednak spełnić jeden z trzech warunków określonych w art. 3 ustawy z dnia 9 października 2015 r. o wsparciu kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy i znajdują się w trudnej sytuacji finansowej. Na wart zwrócenia uwagi jest warunek zakładający, że miesięczny dochód gospodarstwa domowego pomniejszony o miesięczne koszty obsługi kredytu mieszkaniowego nie przekracza 1552 zł dla gospodarstwa jednoosobowego i 1200 zł na osobę w gospodarstwach domowych składających się z wielu osób, co przy obecnym wzroście poziomu rat, może wcale nie być trudny do spełnienia.

Czy bank może mi pomóc?

Pomoc przy spłacie zobowiązania hipotecznego oferują również banki, poprzez np. zmianę oprocentowania kredytu ze zmiennego na stałe, zmniejszenie wysokości raty poprzez wydłużenie okresu kredytowania, czy jego zawieszenie na jakiś okres bądź poprzez restrukturyzację kredytu, czyli zmianę warunków finansowania na takie, które będą dostosowane do naszej aktualnej sytuacji finansowej. Jak więc widać możliwości jest wiele, które chociaż w jakimś stopniu mogą przynieść nam ulgę. Najgorszą z możliwych opcją jest „schowanie głowy w piasek” i całkowite zaprzestanie spłacania rat, bez żadnej konsultacji z bankiem, gdyż konsekwencją tego może być wypowiedzenie umowy kredytowej, a następnie skierowanie sprawy do sądu i nawet zajęcie nieruchomości przez komornika, w drodze egzekucji.

Unieważnienie umowy kredytowej

Warto też w tym miejscu wspomnieć, iż coraz częściej można usłyszeć o unieważnianiu umów o kredyt hipoteczny z oprocentowaniem zmiennym, opartym o wskaźnik WIBOR, tak jak to miało miejsce w przypadku frankowiczów, przyjmując w tym przypadku za podstawę, ustalanie przez banki wskaźnika WIBOR na nieuzasadnionym poziomie. Na tą chwilę nie ma jednak jeszcze ugruntowanej linii orzeczniczej w tym zakresie, a raczej dopiero zaczynają trafiać do sądów pierwsze sprawy w tym przedmiocie, wobec czego temat pozostaje otwarty, w szczególności, jeśli będą nam towarzyszyć dalsze wzrosty oprocentowań w kolejnych miesiącach czy latach.

A może upadłość konsumencka?

Na sam koniec chciałbym też przestrzec osoby rozważające możliwość ogłoszenia upadłości konsumenckiej. Niestety nie jest to dobre rozwiązanie, gdyż w takim postępowaniu mieszkanie może zostać sprzedane w ramach upadłości, a nam pozostaną wypłacone środki od syndyka, na wynajem mieszkania przez okres maksymalnie 2 lat.

Zapraszamy do kontaktu!
Umów się na konsultację prawą online
Porozmawiaj ze specjalistą
Umów konsultację
Potrzebujesz więcej informacji? 
Napisz do nas
prawnik@marcinchowaniec.pl
phone-handsetchevron-down