Co to jest EPU?

Zanim odpowiemy sobie na nasze kluczowe pytanie, w pierwszej kolejności wyjaśnijmy sobie czym jest EPU, bo zapewne nie każdy o tym wiem. Otóż jest to skrót od Elektronicznego postępowania upominawczego, czyli trybu rozpoznawania roszczeń za pośrednictwem systemu informatycznego, które należą do kompetencji Sąd Rejonowego Lublin – Zachód w Lublinie, Wydział VI Cywilny. Istotą elektronicznego postępowania upominawczego, było wprowadzenie go jako odrębnego postępowania, o charakterze wezwania do zapłaty w sprawach, w których stan faktyczny nie jest skomplikowany i nie wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego. Co istotne jego jurysdykcją objęte jest całe terytorium Polski, bez względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę pozwanego, wobec czego możemy pozwać w ten sposób osobę z drugiego końca kraju, bez konieczności zachowania wymogów co do właściwości sądu, wymaganych w postępowaniu prowadzonym na zasadach ogólnych. Co należy szczególnie podkreślić, w postępowaniu tym nie ma obowiązku załączenia żadnych dowodów do pozwu. Powód zobligowany jest jedynie do uwiarygodnienia swoich twierdzeń na tyle, aby sąd wydał nakaz zapłaty. W tym miejscu jako ciekawostkę należy wskazać, iż do naszego Sądu w Lublinie trafia rocznie ponad 3 miliony spraw, co statystycznie w przełożeniu na ilość sędziów i referendarzy tam pracujących powoduje, iż średni statystyczny czas przeznaczony na rozpoznanie danej sprawy, wynosi około 2-3 min. Jak każdy z nas może się domyśleć, w takim krótkim czasie, ciężko jest o wnikliwe zbadanie danej sprawy.

Co to oznacza w praktyce?

Co to oznacza w praktyce. Otóż w praktyce oznacza to nic innego jak to, że powód składając pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym, wprowadza dane swojego dłużnika, wartość dochodzonej od niego kwoty oraz opisuje stan faktyczny powołując się na dowody, które rzekomo posiada, jednak ich nie przedstawia, w konsekwencji czego sąd nie ma możliwości na tym etapie w żaden sposób zweryfikować informacji i twierdzeń powołanych w pozwie i musi się opierać jedynie na wrażeniu wiarygodności. Tym samy wierzyciel, może określić w pozwie dowolne kwoty i napisać wiarygodne uzasadnienie, bez przedkładania żadnych dowodów na poparcie twierdzeń w nim zawartych, aby uzyskać z sądu nakaz zapłaty przeciwko swojemu dłużnikowi. Wydawać by się to mogło wręcz niemożliwe i kuriozalne, ale tak wygląda rzeczywistość w elektronicznym postępowaniu upominawczym.

Czy warto składać sprzeciw?

Tak więc mając na względzie sposób funkcjonowania e-sądu w Lublinie, odpowiedź na nasze pytanie, czy warto składać sprzeciw do otrzymanego nakazu zapłaty jest chyba oczywista, a samo pytanie pozostaje retoryczne. Podstawą jest zachowanie terminu do złożenia sprzeciwu. Wynosi on 14 dni od momentu otrzymania nakazu zapłaty z e-sądu. W przypadku skutecznego wniesienia sprzeciwu, dochodzi do uchylenia nakazu oraz umorzenia postępowania przed e-sądem. Wówczas powód, w terminie 3 miesięcy, liczonych od dnia umorzenia postępowania, może wnieść pozew na zasadach ogólnych do sądu tradycyjnego, właściwego miejscowo dla osoby pozwanej. W sytuacji gdy tego zaniecha, to złożenie pozwu w EPU nie wywoła żadnych skutków prawnych, w tym przerwania terminu przedawnienia. Jeśli zaś pozwany nie podejmie żadnych działań, to po 2 tygodniach od daty doręczenia pozwu, nakaz zapłaty się uprawomocni i w efekcie po nadaniu mu z urzędu przez sąd klauzuli wykonalności, umożliwi powodowi prowadzenie na jego podstawie egzekucji.

Czy nakaz zapłaty musi być podpisany?

Pamiętajmy o jednej bardzo ważnej kwestii, iż nakaz zapłaty otrzymany z sądu elektronicznego w Lublinie, jak również pozew nie zawierają żadnego podpisu, ani pieczęci, będąc jedynie wydrukami komputerowymi. Niech nas zatem to nie zmyli, że takie dokumenty nie mają mocy prawnej, gdyż mają taką sama moc jak każde inne orzeczenie sądu.

W jakim terminie składamy sprzeciw?

Podsumowując, jeśli uważamy że nakaz został wydany niesłusznie, czy zupełnie bezzasadnie, to koniecznie musimy złożyć sprzeciw w zakreślonym 14 dniowym terminie, gdyż w przeciwnym razie pozbawimy się możliwości ochrony nasz praw. Co bardzo istotne sprzeciw od nakazu zapłaty nie wymaga od nas wnoszenia żadnej opłaty. Pozwany może go złożyć w sposób tradycyjny, w dwóch egzemplarzach, wysyłając listem poleconym na adres sądu elektronicznego, tj.: Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie, VI Wydział Cywilny, ul. Boczna Lubomelskiej 13, 20 – 070 Lublin, bądź korzystając z formy elektronicznej za pośrednictwem konta założonego w systemie teleinformatycznym e-sądu. W przypadku tej drugiej opcji, będzie to od tej pory jedyna dopuszczalna forma kontaktu z e-sądem, a wszystkie pisma będziemy otrzymywać jedynie tą drogą.

Jeżeli potrzebna jest pomoc w złożeniu sprzeciwu, Kancelaria radców prawnych Marcin Chowaniec, posiada kompetencję w tym obszarze prawa.

Jakie są statystyki?

Na koniec, warto wspomnieć, że ze statystyk wynika, iż ponad 90% osób, które otrzymały nakazy zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym,  nie odwołały się, co może tylko obrazować jak wielka jest skala długów, stwierdzanych przez sąd, bez ujrzenia jakichkolwiek dowodów potwierdzających ich istnienie.

Zabezpieczenie wydawane jest w oparciu o postanowienie sądu o udzieleniu zabezpieczenia. Należy jednak zwrócić uwagę, iż może ono powstać w wyniku wydania innego orzeczenia, co ma miejsce w przypadku nakazów zapłaty, wydawanych w postępowaniu nakazowym. Potwierdzeniem tego jest art. 492 § 1 i 2 k.p.c., zgodnie z którym nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym, z chwilą jego wydania stanowi tytuł zabezpieczenia, wykonalny bez nadawania mu klauzuli wykonalności.

Jakie płyną z tego korzyści?

Ogromną korzyścią płynącą z takiego rozwiązania, jest możliwość zabezpieczenia dochodzonego roszczenia, poprzez złożenie na podstawie wydanego nakazu zapłaty wniosku do komornika o dokonanie zabezpieczenia. Powód wybiera sobie najlepszy dla niego sposób, w jakim ma być zrealizowane zabezpieczenie, który to sposób powinien określić w przedmiotowym wniosku. Wśród sposobów zabezpieczenia roszczeń pieniężnych możemy wyszczególnić następujące:

Co w przypadku zajęcia rachunku bankowego?

Przy zajęciu rachunku bankowego należy mieć na względzie, iż pieniądze trafią na konto Ministra Finansów, a nie wierzyciela, jednakże będzie on mógł spać spokojnie, gdyż środki będą bezpieczne do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia. Co istotne zabezpieczenie nie odnosi się do praw, rzeczy oraz wierzytelności, z których egzekucja jest wyłączona, a także jest niedopuszczalne przeciwko Skarbowi Państwa.

Jak uzyskać nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym?

Zacznijmy jednak od początku, to znaczy od możliwości uzyskania nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym. Sposobność skierowania sprawy do rozpoznania w postępowaniu nakazowym, obliguje nas do spełnienia określonych warunków, przewidzianych w Kodeksie postępowania cywilnego. Podstawowym jest dysponowanie przez wierzyciela odpowiednim materiałem dowodowym, który pozwoli sądowi na wydanie nakazu zapłaty. Oczywiście dany tryb postępowania jest fakultatywny, co oznacza, iż sąd rozpozna naszą sprawę w tym trybie na pisemny wniosek określony w pozwie. W przeciwnym razie, tj. przy braku wniosku, sprawa zostanie rozpoznana w postępowaniu zwykłym lub postępowaniu upominawczym, które prowadzone jest z urzędu (bez potrzeby zgłaszania wniosku).

Przechodząc jednak do warunków, sąd wydaje nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, gdy powód dochodzi roszczenia pieniężnego albo świadczenia innych rzeczy zamiennych, a fakty uzasadniające dochodzone roszczenie są udowodnione dołączonym do pozwu:

  1. dokumentem urzędowym,
  2. zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem (np. fakturą VAT),
  3. wezwaniem dłużnika do zapłaty i pisemnym oświadczeniem dłużnika o uznaniu długu.

Sąd wydaje również nakaz zapłaty przeciwko zobowiązanemu z weksla lub czeku należycie wypełnionego, których prawdziwość i treść nie nasuwają wątpliwości. Ponadto sąd wydaje nakaz zapłaty również na podstawie:

W przypadku spełnienia wyżej określonych warunków, sąd wyda nakaz zapłaty, który będzie stanowił tytuł zabezpieczenia, wykonalny bez nadawania mu klauzuli wykonalności, co w konsekwencji umożliwi nam złożenie wniosku do komornika o wszczęcie postępowania zabezpieczającego, opisanego na wstępie.

Nie każdy zdaje sobie sprawę, iż korzystne rozstrzygnięcie sprawy w sądzie, nie daje jeszcze żadnej gwarancji na odzyskanie pieniędzy od dłużnika. Oczywiście treść wyroku jasno wskazuje, iż sąd zasądza od dłużnika na rzecz wierzyciela dochodzoną kwotę, jednakże taki wyrok, stanowi dopiero pierwszy etap naszej drogi do odzyskania środków, tj. tytuł egzekucyjny, który po zaopatrzeniu w klauzulę wykonalności staje się tytułem wykonawczym. I w tym miejscu mamy dopiero do czynienia z drugim etapem, jakim jest egzekucja na podstawie tytułu wykonawczego.

Jak rozpocząć egzekucję na podstawie tytułu wykonawczego?

Aby ją rozpocząć, musimy skierować odpowiedni wniosek do komornika. Należy też mieć na uwadze, iż w sytuacji gdy egzekucja ma być prowadzona z nieruchomości należącej do dłużnika, to przedmiotowy wniosek musi zostać złożony do komornika działającego przy sądzie, w okręgu którego nieruchomość jest położona. W każdym przypadku należy też pamiętać, aby dołączyć do wniosku oryginał tytułu wykonawczego, gdyż stanowi on dla komornika podstawę do działania, wyznaczając zakres jego uprawnień, w ramach egzekucji długu.

Co jeżeli egzekucja zakończy się niepowodzeniem?

Niestety nierzadko zdarza się tak, iż prowadzona egzekucja kończy się niepowodzeniem. Wówczas wierzyciel otrzymuje od komornika postanowienie o umorzeniu egzekucji z powodu jej bezskuteczności i od razu rodzą mu się w głowie następujące pytania:  Co to oznacza? Czy jestem bezradny w takiej sytuacji? Czy to przekreśla szanse na odzyskanie długu? Gdzie mogę szukać pomocy i co zrobić, aby odzyskać pieniądze?

W pierwszej kolejności zacznijmy od wyjaśnienia, co oznacza umorzenie postępowania egzekucyjnego, z uwagi na bezskuteczną egzekucję. Otóż należy przez to rozmieć, że dłużnik nie posiada majątku, z którego komornik mógłby skutecznie prowadzić egzekucję, albo majątek ten skutecznie „ukrył”. Warto też w tym miejscu wskazać, iż przed umorzeniem egzekucji, komornik poinformuje nas o tym zamiarze i wówczas, jeśli posiadamy jakąś informację na temat dłużnika czy jego majątku, to należy ją niezwłocznie przekazać komornikowi, bo być może uda się na jej podstawie dokonać skutecznej egzekucji. Jako przykład można by wskazać chociaż sytuację, w której komornik prowadzi egzekucję jedynie z ruchomości, a nagle okazuje się, że dłużnik jest właścicielem bądź ma udziały w jakiejś nieruchomości, co pozwala na dokonanie jej zajęcia. Jeśli jednak nie posiadamy żadnych informacji na temat naszego dłużnika, to i tak nie jesteśmy jeszcze na straconej pozycji, gdyż w dalszym ciągu dysponujemy kilkoma rozwiązaniami, które w rezultacie mogą doprowadzić do odzyskania należności.

Co mogę zrobić w przypadku bezskutecznej egzekucji?

Pierwszym sposobem, na jaki należałoby zwrócić uwagę jest instytucja wyjawienia majątku, która polega na tym, iż możemy niejako zmusić dłużnika do złożenia przed sądem zeznania na temat swojego majątku, które składane jest przez niego pod groźbą odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznać. Postępowanie takie inicjowane jest wystąpieniem do sądu z wnioskiem o wyjawienie majątku, w którym należy podać, że dłużnik nie wypełnił swojego zobowiązania wobec wierzyciela ani z własnej woli, ani w toku postępowania egzekucyjnego, wykazując to dokumentacją otrzymaną od komornika. Opłata od takiego wniosku wynosi 200 zł. Co istotne, procedura wyjawienia majątku umożliwia wpisanie dłużnika do prowadzonego przez KRS Rejestru Dłużników Niewypłacalnych, czego dłużnicy najczęściej wolą uniknąć i dokonują spłaty.

Jako kolejne rozwiązanie można wskazać, ponowne wszczęcie egzekucji. Wierzyciel może złożyć taki wniosek w każdym czasie, mając jednak na względzie termin przedawnienia swojego roszczenia, który w przypadku roszczeń stwierdzonych tytułem wykonawczym przedawnia się z upływem 6 lat, zaś odsetki od należności głównej z upływem lat 3. Co wymaga podkreślenia, bieg przedawnienia zostaje przerwany, poprzez każde działanie wierzyciela zmierzające do przeprowadzenia egzekucji, czyli przez każde ponowne złożenie wniosku o jej wszczęcie, ale także poprzez uznanie długu przez dłużnika. W konsekwencji, przerwany bieg przedawnienia biegnie na nowo od początku. Tak więc, tak naprawdę można prowadzić egzekucję do skutku, przerywając termin przedawnienia przed jego upływem. Może okazać się, że dłużnik po upływie dwóch, trzech lat poczuje się bezpiecznie i znowu zacznie prowadzić normalne działania biznesowe, przestając ukrywać swój majątek.

Dobrym rozwiązaniem może okazać się też egzekucja długu z majątku wspólnego małżonków, w sytuacji jeśli mamy informację, że nasz dłużnik jest w związku małżeńskim. Możemy wówczas wystąpić do sądu o wydanie klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika, co być może umożliwi nam znalezienie źródła, z którego dłużnik zaspokoi roszczenie. Aby jednak to uczynić, koniecznym jest wykazanie, że dana wierzytelność powstała w drodze czynności prawnej dokonanej za zgodą małżonka dłużnika. W sytuacji zaś, gdy majątek wspólny  wykazuje się znaczną wartością, a brak jest możliwości przeprowadzenia z niego egzekucji, to wierzyciel ma możliwość wystąpić  z wnioskiem o podział majątku.

Warto też wskazać, iż dłużnik może sprzedać swoją wierzytelność, poprzez umieszczenie jej na tzw. giełdzie długów. Oczywiście w ten sposób nie odzyskamy całej należności, tylko jedynie jej określoną część, jednak będziemy mieli problem z głowy. Skuteczną metoda na zmobilizowanie naszego dłużnika może okazać się także wpisanie go do rejestru dłużników, co można uczynić za pośrednictwem prywatnych podmiotów, działających na rynku w tym zakresie. Przedmiotowy wpis, w wielu przypadkach uniemożliwi dłużnikowi skorzystanie z finansowania, czyli wzięcia kredytu czy pożyczki, co przy prowadzeniu działalności może okazać się znacznym utrudnieniem.

Co jeżeli się poddam?

Niestety  prowadzenie egzekucji, może wymagać czasu i cierpliwości. W sytuacji, gdy nie mamy ani jednego ani drugiego, bądź zwyczajnie nie chcemy już dalej męczyć się z tym problemem i poświęcać na to dalszych środków, to uzyskując dokument potwierdzający bezskuteczną egzekucję, możemy wliczyć kwotę należności do kosztów uzyskania przychodu.

Nowy model spółki - prosta spółka akcyjna, zaczął funkcjonować w polskim systemie prawnym od 1 lipca 2021 r. Czym się charakteryzuje? Jakie ma zalety i wady? Spróbujmy po krótce przedstawić najważniejsze założenia.

Czym jest prosta spółka akcyjna?

Omawiana forma prowadzenia działalności ma stanowić odpowiedź na potrzeby niewielkich, nowo powstających przedsiębiorców sektora innowacji, dla których spółka z o.o. i akcyjna nie są w pełni atrakcyjne. Ustawodawca idąc z duchem czasu i rozwoju postawił w tym przypadku na nowoczesne rozwiązania oraz instrumenty, pozwalające na wprowadzenie ułatwień w jej prowadzeniu oraz zarządzaniu, wykorzystując do tego celu m.in. środki komunikacji elektronicznej. Ponadto połączył walory i najlepsze cechy trzech już funkcjonujących spółek, tworząc zupełnie nową formę prawną. I tak jak w spółce akcyjnej emisja akcji umożliwia szybkie zbieranie kapitału, a zasady dotyczące zarządu i odpowiedzialności zostały uregulowane podobnie jak w spółce z o.o., natomiast ze spółek osobowych, zaczerpnięta została możliwość wniesienia wkładu w postaci świadczenia pracy. To wszystko sprawiło, że prosta spółka akcyjna nie wymaga dużych nakładów finansowych jeśli chodzi o jej założenie i prowadzenie. Co więcej, pozwala na dotychczas nieznaną możliwość szybkiego inwestowania i wypłaty środków ze spółki, a także umożliwia łączenie pracy jej założycieli z pieniędzmi wpłacanymi przez inwestorów.

Jakie są główne założenia prostej spółki akcyjnej?

  1. Kapitał zakładowy - w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na brak kapitału zakładowego, który został zastąpiony kapitałem akcyjnym, gdzie jego minimalna wartość może wynosić nawet 1 zł. Co więcej, zmiana tego kapitału nie powoduje konieczności zmiany umowy spółki, jak w przypadku innych obecnie znanych form, co spowoduję brak konieczności wizyt u notariusza i ograniczenie kosztów oraz czasu.
  2. Wkłady na kapitał akcyjny - kolejna rewolucyjna zmiana polega na umożliwieniu wniesienia świadczenia pracy lub usług na kapitał akcyjny, jeżeli mają wartość majątkową. Dotychczas takie rozwiązanie w spółce akcyjnej czy spółce z o.o. nie było możliwe, a jest to rozwiązanie bardzo praktyczne, gdyż osoby które są pomysłodawcami przedsięwzięć, a nie posiadają wystarczających środków finansowych, będą mogły objąć akcje spółki w zamian za wykonywaną pracę.
  3. Sprzedaż akcji przez e-mail - istnieje możliwość sprzedawania i obejmowania akcji przez e-mail, co stanowi spore ułatwienie, szczególnie dla spółek planujących pozyskiwanie kapitału od inwestorów zagranicznych. Do tej pory udziały w spółce z o.o. wymagały ich objęcia aktem notarialny, a do ich sprzedaży konieczne było poświadczenie notarialne.
  4. Brak wartości nominalnej akcji - w opozycji do akcji spółek akcyjnych i komandytowo-akcyjnych, akcje prostej spółki akcyjnej nie są powiązane z jej kapitałem akcyjnym, jednakże posiadają wartość emisyjną, która jest określona jako wartość nabycia akcji przez akcjonariusza. Akcje uprawniają do wypłaty dywidendy oraz do części majątku w przypadku podziału spółki.
  5. Zwrot środków z kapitału akcyjnego spółki - pieniądze wpłacone na kapitał akcyjny spółki mogą zostać zwrócone na rzecz wpłacającego wspólnika i nie wymaga to przeprowadzenia procedury obniżenia kapitału, tak jak w przypadku spółki z o.o., czy akcyjnej. Środki mogą zostać wypłacone akcjonariuszom tytułem dywidendy lub przy uwzględnieniu testu bilansowego, co zdecydowanie zwiększa elastyczność finansową spółki.
  6. Rada Dyrektorów jako organ zarządczo-nadzorczy zamiast Zarządu i Rady Nadzorczej - w celu przeciwdziałania konfliktowi interesów, możliwe będzie dokonanie podziału zadań zarządczych i nadzorczych – zadania delegowane będą odpowiednio na dyrektorów wykonawczych i nie wykonawczych, co nie będzie jednak skutkowało uchyleniem odpowiedzialności wszystkich dyrektorów za kierowanie spółką i jej organizację. Prawo reprezentacji przysługiwać będzie każdemu dyrektorowi, niezależnie od pełnionej funkcji. Co ważne, rada dyrektorów może składać się z jednego dyrektora, skupiającego w swoich rękach uprawnienia zarządcze i nadzorcze.
  7. Elektronizacja procedur - głównym sposobem podejmowania uchwał przez organy spółki będzie tryb elektroniczny, tj. za pomocą środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość. Istnieje możliwość odbywania walnego zgromadzenia w formie zdalnej, np. wideokonferencji. Zgromadzenie zwoływane jest pocztą elektroniczną na adres akcjonariusza wpisany do rejestru lub za pomocą listów poleconych lub przesyłek nadanych pocztą kurierską. Podanie adresu e-mail przy wpisie do rejestru akcjonariuszy, oznacza wyrażenie zgody na używanie tego adresu w jego relacjach ze spółką i z podmiotem prowadzącym rejestr.
  8. Zakończenie działalności spółki - może zostać dokonane oprócz tradycyjnego sposobu tj. likwidacji, poprzez przejęcie całego majątku spółki wraz obowiązkiem zaspokojenia wierzycieli i pozostałych akcjonariuszy przez jednego akcjonariusza przejmującego.

Jakie są wady prostej spółki akcyjnej?

Tyle o zaletach…a co z wadami i zagrożeniami? Są jakieś? Do wad można zaliczyć zwiększone ryzyko związane z działalnością takich podmiotów, poprzez niską wysokość wymaganego kapitału akcyjnego, możliwość ograniczenia organów do Rady Dyrektorów, czy możliwość zakończenia działalności podmiotu bez likwidacji. Forma ta budzi także obawy pod kątem bezpieczeństwa obrotu, gdyż możliwość funkcjonowania spółki bez majątku wystarczającego na przeprowadzenie postępowania upadłościowego może poważnie zagrażać jej wierzycielom. Natomiast sposób prowadzenia rejestru akcji i brak granic ich uprzywilejowania może nie zapewniać dostatecznego bezpieczeństwa inwestorom.

Funkcjonowanie określonych firm/podmiotów gospodarczych nie jest wieczne. Często ze względu na różne czynniki finansowe i związane z nimi zmiany na rynku, może dochodzić do przekształceń organizacyjnych a także właścicielskich, których konsekwencją może być przejście zakładu pracy na innego pracodawcę. Procedura ta została określona w art. 231 Kodeksu Pracy.

Czym jest zakład pracy?

Niniejsze pojęcie możemy zdefiniować w następujący sposób: zakład pracy jest to zorganizowana całość, która jest wyodrębniona strukturalnie i składa się z zasobów materialnych oraz niematerialnych, w ramach której zatrudniony jest zespół pracowników. Co istotne to pracodawca, a nie zakład pracy jest stroną stosunku pracy. Zakład jest natomiast traktowany jako całość umożliwiająca funkcjonowanie pracodawcy i zatrudnianie pracowników.

Czym jest przejście zakładu pracy?

Zgodnie z art. 23 §1 k.p.: „W razie przejścia zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę staje się on z mocy prawa stroną w dotychczasowych stosunkach pracy, z zastrzeżeniem przepisów § 5”. Ustawodawca określa sytuację przejścia zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę, nie wskazując jednak czym jest to przejście? Należy zatem odnieść się do orzecznictwa, które określa to jako wszelkie czynności i zdarzenia, powodujące przejście na inną osobę czy inny podmiot zakładu pracy w znaczeniu przedmiotowej całości bądź części, co zachodzi w sytuacji przejścia składników majątkowych, z którymi związane było zatrudnienie pracowników, w wyniku danej czynności prawnej, zarówno jedno jak i dwustronnej, bądź także zdarzeń takich jak np. dziedziczenie.

Głównym skutkiem przedmiotowego przejścia, jest fakt, że nowy pracodawca staje się z mocy prawa stroną w dotychczasowych stosunkach pracy, co ma takie znaczenie, że stosunki pracy nawiązane przez poprzedniego pracodawcę, nadal trwają, lecz w miejsce dotychczasowego pracodawcy wstępuje nowy. Nowy pracodawca nie musi zatem wypowiadać dotychczasowych umów o pracę oraz zawierać nowych czy dodatkowych umów. Nie ma także konieczności składania przez pracowników jakichkolwiek oświadczeń.

Czy zatem zmiana pracodawcy odbywa się zupełnie automatycznie?

Otóż nie do końca…Jest to proces wymagający podjęcia szeregu działań z zakresu organizacyjnego, ekonomicznego i przede wszystkim prawnego. W pierwszej kolejności należy mieć świadomość tego, kto odpowiada za zobowiązania wynikające ze stosunku pracy. Otóż w myśl uregulowania zawartego w §2 art. 231 KP, za zobowiązania wynikające ze stosunku pracy, powstałe przed przejściem części zakładu pracy na innego pracodawcę, dotychczasowy i nowy pracodawca odpowiadają solidarnie. Co to oznacza z punktu widzenia prawnego? Otóż odpowiedzialność solidarna polega na tym, że wierzyciel, w tym przypadku pracownik, może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, czyli od obydwu pracodawców (poprzedniego i nowego), lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z nich zwalnia pozostałego.

Kolejną ważną kwestią, jest zakaz pomijania związków zawodowych, w sytuacji jeśli takowe organizacje działają u pracodawcy. Stosownie do treści art. 261 ustawy o związkach zawodowych w sytuacji przejścia zakładu pracy lub jego części na nowego pracodawcę, dotychczasowy i nowy pracodawca mają obowiązek poinformować na piśmie działających u każdego z nich zakładowych organizacji związkowych o przewidywanym terminie tego przejścia, jego przyczynach, prawnych, ekonomicznych oraz socjalnych skutkach dla swoich pracowników, a także zamierzonych działaniach dotyczących warunków zatrudnienia tych pracowników, w szczególności warunków pracy, płacy i przekwalifikowania. Jeżeli dotychczasowy lub nowy pracodawca zamierza podjąć działania dotyczące warunków zatrudnienia pracowników, jest obowiązany do podjęcia negocjacji z zakładowymi organizacjami związkowymi w celu zawarcia porozumienia w tym zakresie w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia przekazania informacji o tych działaniach. Natomiast, gdy u pracodawców nie działają zakładowe organizacje związkowe, to informacje w wyżej opisanym zakresie powinni oni przekazać na piśmie bezpośrednio swoim pracownikom, o czym wprost stanowi art. 231§ 3 KP.

Z pozycji pracownika, nie zapominajmy, iż terminie 2 miesięcy od przejścia zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę, możemy bez wypowiedzenia, za siedmiodniowym uprzedzeniem, rozwiązać stosunek pracy, co powoduje takie skutki, jakie przepisy prawa pracy wiążą z rozwiązaniem stosunku pracy przez pracodawcę za wypowiedzeniem.

O czym musi pamiętać pracodawca przy przejściu zakładu pracy?

Będąc pracodawcą, musimy pamiętać o obowiązku zaproponowania pracownikom świadczącym dotychczas pracę na innej podstawie niż umowa o pracę (np. mianowanie czy powołanie) nowych warunków pracy i płacy oraz określenia terminu, nie krótszego niż 7 dni, do którego pracownicy mogą złożyć oświadczenie o przyjęciu lub odmowie przyjęcia proponowanych warunków. Gdy nie dojdzie do uzgodnienia nowych warunków pracy i płacy dotychczasowy stosunek pracy rozwiązuje się z upływem okresu równego okresowi wypowiedzenia, liczonego od dnia, w którym pracownik złożył oświadczenie o odmowie przyjęcia proponowanych warunków lub od dnia, do którego mógł złożyć takie oświadczenie.

Pamiętać także należy, iż zastosowanie opisywanej procedury nie może stanowić przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie przez pracodawcę stosunku pracy.

Na koniec warto też zaznaczyć, iż gdy wynika to z sytuacji finansowej pracodawcy, który nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub zatrudniającym mniej niż 20 pracowników, może być zawarte porozumienie o stosowaniu mniej korzystnych warunków zatrudnienia pracowników niż wynikające z umów o pracę zawartych z tymi pracownikami, w zakresie i przez czas ustalone w porozumieniu, jednak nie dłużej niż przez okres 3 lat.

Prawie każdy przedsiębiorca boryka się z problemem nierzetelnych kontrahentów, a co za tym idzie koniecznością upominania się o niezapłaconą fakturę czy wykonane usługi. W wielu przypadkach upomnienie przyniesie pożądany skutek, jednak nierzadko zdarza się też, że nasz kontrahent zwyczajnie nie ma zamiaru uregulować należności. Czasami dzieje się tak z przyczyn zupełnie od niego niezależnych, innym zaś razem wynika to ze świadomych działań. Wówczas zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku, dana osoba czy inny podmiot, stają się naszym dłużnikiem.

Od czego zacząć?

Na początku możemy jeszcze próbować windykacji polubownej, poprzez skierowanie wezwania do zapłaty z wyznaczeniem określonego terminu na dokonanie płatności, z zagrożeniem wystąpienia na drogę postępowania sądowego, w przypadku jego bezskutecznego upływu. W sytuacji jednak, gdy nasz dłużnik nie spełni swojego zobowiązania, to pozostaje już tylko wystąpienie z pozwem o zapłatę.

Jak przygotować pozew o zapłatę?

Niestety złożenie pozwu o zapłatę wymaga spełnienia szeregu warunków formalnych, co może okazać się problematyczne dla niejednego wierzyciela. Przedmiotowe warunki zostały określone w art. 126 i 187 Kodeksu postępowania cywilnego. I tak, zgodnie z  treścią art. 126 § 1 k.p.c., każde pismo procesowe powinno zawierać:

Co więcej stosownie do treści § 2 wymienionego artykułu, gdy pismo procesowe jest pierwszym pismem w sprawie, co ma miejsce przy złożeniu pozwu, powinno ponadto zawierać oznaczenie przedmiotu sporu oraz:

Co powinien zawierać pozew?

Poza powyższymi warunkami odnoszącymi się do każdego pisma procesowego, należy także pamiętać o elementach pozwu, które trzeba obligatoryjnie w nim zawrzeć, zgodnie z art 187 § 1 k.p.c., tj:

Stosownie zaś do brzmienia art. 187 § 2 k.p.c., pozew może zawierać wnioski o zabezpieczenie powództwa, nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności, przeprowadzenie rozprawy w nieobecności powoda oraz wnioski służące do przygotowania rozprawy, a w szczególności wnioski o:

Z jakimi kosztami wiąże się złożenie pozwu?

Oczywiście składając pozew należy się liczyć także z kolejnymi kosztami, które musimy ponieść. Tak więc nie dość, że dłużnik nie zapłacił nam naszej należności i nie wiemy, kiedy ją odzyskamy, bądź czy w ogóle do tego dojedzie, to jeszcze musimy ponieść kolejne wydatki, do których zaliczają się opłaty sądowe oraz ewentualne koszty pełnomocnika (radcy prawnego/adwokata), jeśli zdecydujemy się na jego pomoc. Jeśli chodzi o opłatę sądową to jest to kluczowa kwestia dla sądu, bez której nie podejmie się on rozpatrzenia sprawy. Wysokość tej opłaty w przypadku praw majątkowych, uzależniona jest od wartości przedmiotu sporu, a szczegółowe jej określenie możemy ustalić odnosząc się do ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. W przypadku zaś wynagrodzenia pełnomocnika, jest to kwestia ustalana każdorazowo indywidualnie, w zależności od stopnia trudności sprawy i potrzebnego nakładu pracy. Może się też zdarzyć, że nasza sytuacja majątkowa nie pozwala nam na poniesienie kosztów danego postępowania. Wówczas, składając pozew, możemy także załączyć wniosek o zwolnienie nas od ponoszenia kosztów sądowych, w którym należy jednakże wykazać, że nie jesteśmy w stanie ich ponieść, poprzez wypełnienie szczegółowego oświadczenia zawierającego dane o stanie rodziny, majątku, dochodach oraz o przyczynie trudności finansowych, uniemożliwiających poniesienie kosztów postępowania.

Gdzie może pojawić się problem?

Mając na względzie powyższe, należy wskazać, iż poprawne złożenie pozwu, może okazać się skomplikowana czynnością, z którą nie każdy z nas będzie w stanie sobie indywidualnie poradzić. Co istotne od tego co zawrzemy w jego treści, w dużej mierze zależy powodzenia naszej sprawy. Po drodze mogą pojawić się także, różne nieprzewidziane sytuacje, jak choćby problem z ustaleniem miejsca zamieszkania dłużnika. Jeśli Twój dłużnik nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej, w pozwie musisz wskazać jego miejsce zamieszkania. Może się też zdarzyć taka sytuacja, że dłużnik początkowo prowadził działalność, jednak na etapie dochodzenia naszego roszczenia, został już wykreślony z rejestru. Wówczas trzeba będzie podejmować określone kroki prawne umożliwiające ustalenie przedmiotowego adresu zamieszkania dłużnika. Jak więc widać, cała procedura może okazać się nie tylko skomplikowana. Lecz także czasochłonna, wobec czego warto postawić na działania prewencyjne i odpowiednie zabezpieczenia naszych transakcji. Podstawowym działaniem, o którym niestety często zapominamy, bądź zwyczajnie go nie stosujemy z lenistwa, jest zadbanie o formę pisemną wszelkich ustaleń dotyczących naszych umów, z których wynikają zobowiązania stron. Najlepiej jest zawrzeć wszelkie postanowienia w dobrze sporządzonej pisemnej umowie, która będzie rozwiewać wszelkie wątpliwości, w przypadku braku realizacji zobowiązań przez jedną ze stron. Taka umowa będzie wówczas stanowić główny dowód w sądzie, na podstawie którego sąd będzie mógł wydać stosowne rozstrzygnięcie. W przypadku jej braku, istotne mogę okazać się wszelkie ustalenia mailowe, czy nawet w formie sms. Najtrudniejsza sytuacja jest w momencie, gdy nasza umowa opierała się tylko na ustnych postanowieniach, gdyż cieżko będzie nam udowodnić, że faktycznie było tak jak twierdzimy, szczególnie gdy strona przeciwna wszystkiemu zaprzeczy. Tak więc podstawa naszych działań prewencyjnych, to forma pisemna oraz zadbanie o wszelkie inne środki dowodowe, np. świadkowie. Pamiętać także należy, aby transakcje gotówkowe kwitować stosownym, pisemnym potwierdzeniem odbioru czy przekazania pieniędzy, co pozwoli nam się uchronić przed ewentualnymi zarzutami strony przeciwnej w tym zakresie. Można też pomyśleć już na samym początku o odpowiednim zabezpieczeniu naszej transakcji, np. poprzez takie mechanizmy prawne jak: przewłaszczenia na zabezpieczenie, podpisanie weksla, zastaw czy notarialne poddanie się egzekucji. Takie działania mogą pozwolić nam zapobiec konieczności dochodzenia naszych należności, i przechodzenia przez całą procedurę postępowania sądowego, a jeśli już do niej dojdzie, to z całą pewnością będą stanowić duże ułatwienie w odzyskaniu naszych pieniędzy. Na konie warto też zaznaczyć, iż sam wyrok sądu nie stanowi jeszcze żadnej gwarancji odzyskania utraconych środków. Kluczowa będzie dalej ich egzekucja, która również może nastręczyć trudności, w szczególności, gdy dłużnik będzie miał problemy z wypłacalnością. Tak więc pamiętajmy również o tym, aby na wstępie naszej współpracy, dokładnie zweryfikować naszego kontrahenta, szczególnie, gdy w grę wchodzą większe pieniądze.

Odpowiedzi na tytułowe pytanie nie znajdziemy wprost w Kodeksie Spółek Handlowych. Możemy jednak oprzeć się na uregulowaniu zawartym w art. 180 k.s.h., zgodnie z którym zbycie udziału, jego części lub ułamkowej części udziału oraz jego zastawienie powinno być dokonane w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi. Choć ustawodawca nie przewiduje tego wyraźnie w tym przepisie, to jednak w doktrynie przyjmuje się, że udziały w spółce z o.o., jako prawo majątkowe mogą przysługiwać nie tylko z tytułu własności, ale także z tytułu ograniczonych praw rzeczowych (użytkowanie, zastaw), czy nawet praw obligacyjnych. W dzisiejszym artykule skupimy się właśnie na jednym z praw obligacyjnych tj. dzierżawie.

Na czym polega dzierżawa?

Dzierżawa została uregulowana w kodeksie cywilnym - zgodnie z brzmieniem art. 693 k.c: „Przez umowę dzierżawy wydzierżawiający zobowiązuje się oddać dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu umówiony czynsz.” Podstawowym uprawnieniem wynikającym z dzierżawy jest używanie i pobieranie pożytków z dzierżawionej rzeczy, w zamian za czynsz, który może być zastrzeżony w pieniądzach bądź świadczeniach innego rodzaju, a także oznaczony jako ułamkowa część pożytków. Wskazany przepis stosowany jest do dzierżawy praw na zasadzie odesłania - w myśl art. 709 k.c.: „Przepisy o dzierżawie rzeczy stosuje się odpowiednio do dzierżawy praw”.

Na czym polega dzierżawa udziałów w spółce z o.o.?

Mając więc powyższe na względzie, przy umowie dzierżawy udziału/udziałów prawem wydzierżawiającego, który jest wspólnikiem w spółce z o.o., jest prawo do czynszu za wydzierżawione udziały, natomiast prawem dzierżawcy jest prawo do pożytków jakie przynoszą owe dzierżawione udziały, co oznaczałoby w tym przypadku otrzymywanie dywidendy. Będąc zatem po stronie dzierżawcy zasadnym jest, aby określić należny wydzierżawiającemu czynsz nie w sposób sztywny, jako stałą, określoną wartość, lecz raczej poprzez procent od uzyskiwanych pożytków, czyli należnej dywidendy.

Co istotne zakres uprawnień wspólnika, który wydzierżawił udziały, nie ulega zmianie, czyli cały czas posiada on wszelkie uprawnienia wynikające z udziałów, które przysługują mu w spółce. Pozostawienie jednak takiego stanu rzeczy zdaje się, że pozbawione byłoby większego sensu, dlatego też aby, taka dzierżawa nabrała określonego znaczenia i celu, to wydzierżawiający swoje udziały wspólnik, powinien wycofać się z czynnego udziału w spółce i prowadzeniu jej spraw na rzecz dzierżawcy, umocowując go do wykonywania jego uprawnień bezpośrednio względem spółki, poprzez udzielenie pełnomocnictwa do udziału w obradach zgromadzenia wspólników, głosowania, czy odebrania należnej dywidendy.

Należy pamiętać, że umowa dzierżawy udziałów nie wymaga dla swej ważności zachowania formy szczególnej, co oznacza, że może być zawarta nawet ustnie. Ze względów dowodowych i ewentualnych sporów mogących wyniknąć na jej tle, zalecane jest zawarcie jej w formie pisemnej, określając co najmniej jej strony, przedmiot (udziały, które mają być wydzierżawione - ich liczby i wartości nominalnej) oraz wysokość umówionego czynszu, z tytułu dzierżawy.

Każdy z nas wykonuje regularnie przelewy. Jeśli dotyczą one opłat za nasze zobowiązania to raczej nie zastanawiamy się nad tytułem przelewu, gdyż jest to zazwyczaj numer faktury, rachunku czy jakiejś umowy. Sytuacja zaczyna się nieco „komplikować” jak mamy do czynienia z przelewami wykonywanymi do znajomych, gdyż co niektórych zaczyna wtedy ponosić fantazja. Czy aby na pewno w tytule przelewu możemy wpisać wszystko? Czy wpisywana treść ma jakieś znaczenie i pociąga za sobą jakieś skutki? Otóż może nieść za sobą niechciane konsekwencje, o czym poniżej.

Kto kontroluje tytuły naszych przelewów?

Tytuł przelewu widoczny jest zarówno dla banku, jak i dla odbiorcy płatności. O ile dla tego drugiego może być zwykłym żartem, tak dla banku wcale już nie musi. Bank wypełnia obowiązki związane z wymogami ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, a także z rekomendacjami instytucji i urzędów nadzorujących ten obszar. Przepisy określonej wyżej ustawy nakładają na wymienione instytucje finansowe, w tym banki obowiązek czuwania nad praworządnością, tj. nad przestrzeganiem prawa przez swoich klientów, poprzez monitorowanie ich działalność prowadzonej za ich pośrednictwem. Jeśli zachodzą podejrzenia co do jej legalności, zobowiązane są zgłaszać  to odpowiednim organom państwowym.

W jakich przypadkach tytuły przelewów są kontrolowane?

Oczywiście są to wszystkie sytuacje, w których bank zaobserwował podejrzane transakcje. Dla przykładu może być to duża kwota transakcji ale też niecodzienna, podejrzana nazwa. Na tej podstawie analitycy bankowi mogą zgłosić przelew do urzędu skarbowego lub Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, działającego przy Ministerstwie Finansów (dalej: GIF). W tym miejscu należy wskazać, iż stosownie do przepisów przywoływanej ustawy z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, banki mają obowiązek informowania urzędów skarbowych o przelewach, których wartość przekracza 15 000 euro. Nie oznacza to jednak, iż każdy przelew powyżej tej kwoty oznaczać ma wszczęcie jakiejś kontroli. Wręcz przeciwnie, większość przelewów na znaczące kwoty, ma solidne podstawy i nie powinna wzbudzić niczyich podejrzeń. Część z nich jednak zawsze może, chociażby na podstawie wyrywkowej kontroli. Wówczas, jeśli zachodzą jakikolwiek podejrzenia co do danej transakcji, to w pierwszej  kolejności bank informuje o niej Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, który następnie podejmuje decyzję, czy przekazać to urzędowi skarbowemu, a w skrajnych przypadkach także nawet prokuraturze. W takiej sytuacji płatność zostaje zatrzymana, a bank ma możliwość zablokowania danego konta bankowego, niezależnie czy przelew jest wykonywany na obcy czy na własny rachunek.

Jak tytułować przelew?

Dziwny, niecodzienny tytuł przelewu może spowodować, że analityk bankowy zgłosi do urzędu skarbowego czy do GIF także transakcję nie przekraczającą kwoty 15 tyś. euro, co może nas narazić na niepotrzebne stresy i konieczność składania wyjaśnień, nawet jeśli to miałby z naszej strony tylko żart…Tak więc zastanówmy się czy  nie lepiej posługiwać się bezpiecznymi tytułami? Dla przykładu przedstawiam kilka uniwersalnych zasad:

Na koniec warto też zwrócić uwagę, iż tytuł przelewu może mieć nie lada znaczenie w kwestii dowodowej przed sądem. Jeśli mamy jakieś roszczenie pieniężne wobec określonej osoby, kluczowym może okazać się właśnie tytuł przelewu, w celu wykazania naszych racji i doprowadzenia do zwrotu wymaganej sumy. Jako przykład można by też wskazać jedną ze spraw, w której sąd na podstawie tytułów przelewów „pożyczka”, stwierdził, iż uprawdopodobniają one fakt jej zawarcia.

Obecne przepisy z zakresu prawa spadkowego pochodzą z lat 60 tych ubiegłego wieku  i pomimo, iż były już wielokrotnie zmieniane, to nie przystają do obecnych czasów, realiów i potrzeb z nimi związanych. Z tego też względu ustawodawca wprowadził rewolucyjną nowelizację, która obowiązuje od 22 maja 2023 r. Celem zmian jest przystosowanie procedury spadkowej do faktycznych relacji rodzinnych, zabezpieczenie sytuacji prawnej spadkobierców oraz usprawnienie procesu dziedziczenia, poprzez przyspieszenie procedur. Czy faktycznie jest to rewolucja ? Wyjaśnijmy zatem co się zmienia.

Czym jest spadek ?

            Zanim przejdziemy do omówienia zmian, zacznijmy od wyjaśnienia podstawowej kwestii jaką jest pojęcie spadku. Najprościej mówiąc jest to przeniesienie majątku zmarłej osoby, która staje się wówczas spadkodawcą, na rzecz jej najbliższych, czyli spadkobierców. Istotnym jest, iż w skład spadku wchodzą nie tylko aktywa, czyli np. nieruchomości, pieniądze, przedmioty osobiste ale również pasywa, czyli długi spadkowe. Spadkobierca ma możliwość przyjęcia albo odrzucenia spadku. Ta druga opcja jest szczególnie zasadna, gdy długi spadkowe przewyższają wartość majątku. Instytucję spadku reguluje kodeks cywilny. Może być on przedmiotem testamentu lub ustawowego podziału majątku.

Co się zmienia w prawie spadkowym 2023?

            Do najważniejszych zmian możemy zaliczyć zmniejszenie kręgu osób uprawnionych do dziedziczenia, zmiany dotyczące małoletnich oraz niegodności dziedziczenia.

Zmniejszenie kręgu spadkobierców / wyłączenie dalszych krewnych od dziedziczenia

            Nowelizacja przewiduje zmianę zasady dziedziczenia w tzw. trzeciej grupie spadkowej, w sytuacji gdy któryś z dziadków spadkodawcy nie dożyje otwarcia spadku. Polega ona na tym, że udział spadkowy, który przypadałby dziadkowi spadkodawcy, który nie dożył otwarcia spadku, przypadać będzie jego dzieciom w częściach równych. W przypadku zaś, gdy dziecko któregokolwiek dziadków spadkodawcy nie dożyje otwarcia spadku, to udział spadkowy przypadać będzie w częściach równych jego dzieciom. Jeśli natomiast brak jest dzieci i wnuków tego z dziadków, który nie dożył otwarcia spadku, udział spadkowy przypadać będzie pozostałym dziadkom, w częściach równych. Niniejsze oznacza, iż od dziedziczenia zostaną wyłączeni dalsi zstępni dziadków spadkodawcy, czyli tzw. cioteczne lub stryjeczne wnuki i dalsze pokolenia. Według ustawodawcy przemawiać ma za tym ekonomika procesowa, gdyż wyłączenie od dziedziczenia dalszych krewnych ma spowodować skrócenia czasu trwania postępowania poprzez ograniczenie potrzeby poszukiwania przez sąd i wzywania na rozprawę dalszych krewnych spadkodawcy. Dodatkowo ma to dostosować prawo spadkowe do aktualnych realiów i faktycznych relacji rodzinnych panujących w trzeciej grupie spadkobierców. 

Zmiany dotyczące małoletnich w prawie spadkowym

Obecne uregulowania prawne przewidują, że spadkobierca ma 6 miesięcy, od dnia, w którym dowiedział się o śmierci spadkodawcy na złożenie oświadczenia o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku. Nowelizacja wprowadza natomiast swoistą ochronę i ułatwienie dla osób ubezwłasnowolnionych oraz małoletnich, polegającą na tym, iż w sytuacjach, w których złożenie przedmiotowego oświadczenia wymaga zezwolenia sądu opiekuńczego, to termin określony na jego złożenie będzie ulegał zawieszeniu na czas trwania procedur w sądzie. W konsekwencji spowoduje to, że należny małoletnim oraz ubezwłasnowolnionym spadek, nie będzie mógł przepaść z powodu niedopilnowania wszelkich formalności. Co więcej nowe przepisy przewidują także, że w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku, zezwolenia na odrzucenie lub proste przyjęcie spadku będzie udzielał sąd spadku, zamiast dotychczasowego sądu opiekuńczego.

Zmiany dotyczące niegodności dziedziczenia w prawie spadkowym

Obecna zmian wprowadza nowe przesłanki uznania osób za niegodne dziedziczenia. Od teraz za niegodne dziedziczenia będą mogły zostać uznane także te osoby, które uporczywie uchylały się od wykonywania wobec spadkodawcy obowiązku alimentacyjnego, określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem albo inną umową. Odnosi się to także do uporczywego uchylania się od wykonywania obowiązku pieczy nad spadkodawcą.

            Podsumowując, nowelizacja wprowadza istotne i potrzebne zmiany, które mają na celu dostosowanie przepisów prawa spadkowego do obecnych realiów sytuacji panujących w rodzinach, udzielenie ochrony małoletnim, a także przyspieszenie procedur, poprzez okrojenie kręgu spadkobierców, co ma odzwierciedlać też realne więzi panujące pomiędzy najbliższymi krewnymi.

Pokryliśmy również temat dziedziczenia wraz z Teściami - możesz przeczytać go klikając w link.

Nowelizacja prawa spadkowego, która zaczęła obowiązywać od 22 maja bieżącego roku, wprowadziła także rewolucyjne zmiany w instytucji zachowku. Przedmiotowe zmiany wynikają z wejścia w życie właśnie w tym dniu, ustawy o fundacji rodzinnej, która wprowadziła do naszego porządku prawnego nową formę prawną, ściśle związaną i rzutującą na regulację dotyczące zachowku. Zapoznaj się z najnowszymi zmianami dotyczącymi zachowku.

Zachowek – czym jest?

Zapewne nie każdy wie, czym jest zachowek, w związku z czym, w pierwszej kolejności przybliżmy sobie po krótce, na czym polega jego istota. Otóż najprościej rzecz ujmując, ma on na celu ochronę najbliższych krewnych spadkodawcy, którzy zostali pominięci w testamencie. Uprawnionymi do zachowku są małżonek spadkodawcy, jego rodzice oraz jego zstępni (dzieci, wnuki itd.), którzy byliby powołani do spadku w sytuacji dziedziczenia ustawowego, czyli takiego, które odbywa się z mocy ustawy, gdy spadkodawca nie sporządził testamentu.

Co do zasady wartość zachowku wynosi połowę udziału spadkowego, który by przypadał uprawnionemu przy dziedziczeniu ustawowym, chyba że uprawniony jest małoletni lub trwale niezdolny do pracy, to wówczas wartość zachowku zwiększa się do 2/3 udziału spadkowego przypadającego z mocy ustawy. Wiedząc już zatem, na czym polega ta instytucja, przejdźmy do omówienia zmian z nią związanych.

Sprawdź zmiany dotyczące zachowku na rok 2023

Omawiana nowelizacja wprowadza zmiany w zachowku, które ułatwią sukcesję dużych firm, poprzez danie możliwości jej właścicielom powołania fundacji rodzinnej, której celem jest gromadzenie majątku. Po jego wniesieniu do fundacji fundatorzy przestaną być jego właścicielami. Co więcej, nie będzie on zaliczany do masy spadkowej, a po upływie 10 lat nie będzie też uwzględniany przy zachowku, co oznacza, że spadkobiercy zgłaszający swoje roszczenie o zachowek po upływie 10 lat od jej założenia, nie będą już mieli do tego podstawy. Istotnym jest też fakt, iż wypłaty dokonane z fundacji na rzecz beneficjenta, który byłby uprawniony jednocześnie do zachowku, będą zaliczane na poczet zachowku.

Warto też wspomnieć, iż w sytuacji, gdy uprawnionym do zachowku jest zstępny spadkodawcy, to na należny mu zachowek podlegają zaliczeniu koszty zrealizowanego przez fundację rodzinną obowiązku alimentacyjnego ciążącego na spadkodawcy, o ile koszty te przekraczają przeciętną miarę przyjętą w danym środowisku. Cała ta koncepcja ma na celu zachowanie integralności udziałów w dobrze prosperujących firmach rodzinnych, aby zapobiegać konieczności sprzedaży jej części tylko po to, aby zaspokoić roszczenia z tytułu zachowku. Nie musi to jednak oznaczać, że cały majątek zostanie wyłączony spod dziedziczenia.

Odroczenie terminu płatności / rozłożenie na raty / miarkowanie?

Ponadto nowelizacja wprowadza także możliwość żądania przez obowiązanego do zapłaty zachowku odroczenia terminu jego płatności, rozłożenia go na raty, a w wyjątkowych wypadkach także jego obniżenia, przy uwzględnieniu sytuacji osobistej i majątkowej uprawnionego oraz obowiązanego do zachowku.

W przypadku rozłożenia na raty roszczenia z tytułu zachowku, terminy ich uiszczenia nie mogą przekraczać łącznie pięciu lat. Co istotne, przepisy te nie będą działać automatycznie, tzn. w odpowiedzi na pozew będziemy musieli złożyć stosowne wnioski o ich uwzględnienie przez sąd rozpatrujący daną sprawę, popierając je stosownym uzasadnieniem.

Zrzeczenie się zachowku - czy jest dopuszczalne?

Warto również wskazać, iż nowe przepisy dają nam możliwość zrzeczenia się prawa do zachowku w całości lub w części, równolegle do istniejącej już instytucji zrzeczenia się dziedziczenia. Zgodnie z treścią art. Art. 1048 §2 Kodeksu Cywilnego zrzeczenie się dziedziczenia może być ograniczone do zrzeczenia się tylko prawa do zachowku w całości lub w części. Z kolei §3 dodaje, że zrzeczenie się dziedziczenia na korzyść innej osoby uważa się w razie wątpliwości za zrzeczenie się pod warunkiem, że ta osoba będzie dziedziczyć. Mimo tego, iż dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego dopuszczało zawarcie umowy o zrzeczenie się jedynie prawa do zachowku, to działanie ustawodawcy, polegające na wprowadzeniu takiego zapisu wprost do Kodeksu Cywilnego jest zasadne i potrzebne, ponieważ wyklucza ryzyko niejednolitej linii orzeczniczej w tym zakresie, co w konsekwencji zapewnia spadkodawcom oraz spadkobiercom poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad planowanymi działaniami.

Podsumowanie zmian dotyczących zachowku

Podsumowując, zmiany przepisów w zakresie zachowku należy uznać za trafne i konieczne, gdyż brak ich nowelizacji od kilkudziesięciu lat powodował, że nie były one dostosowane do zmieniających się realiów gospodarczych i wynikających z nich możliwości. Ponadto zaproponowane przez ustawodawcę rozwiązania pomogą w zachowaniu majątków rodzinnych w rękach rodziny, a także pozwolą zobowiązanemu do zachowku na zaspokojenie roszczenia uprawnionego do jego otrzymania bez konieczności wyzbycia się odziedziczonego majątku bądź zaciągania znacznego zobowiązania kredytowego.

Zapraszamy do kontaktu!
Umów się na konsultację prawą online
Porozmawiaj ze specjalistą
Umów konsultację
Potrzebujesz więcej informacji? 
Napisz do nas
prawnik@marcinchowaniec.pl
phone-handsetchevron-down