U większości obywateli, nie mających na co dzień do czynienia z sądem, kontakt z tą instytucją może wywoływać stres i niepokój, nawet w sytuacji, gdy sprawa nas bezpośrednio nie dotyczy, a mamy zeznawać jedynie jako świadek wobec obcych osób. Wiele osób po przekroczeniu progu sali sądowej czuje się zagubionych i nawet przerażonych, a wynika to tylko z tego, że najzwyczajniej nie wiedzą jak się zachować w sądzie. Wizyta w sądzie nie musi się jednak wiązać z samymi negatywnymi emocjami. Poznanie kilku prostych zasad postępowania i odpowiedniego zachowania może spowodować, że nasz kontakt z tą poważną instytucją będzie przebiegać zupełnie bezboleśnie.

Zacznijmy od początku, tj. od wezwania do stawiennictwa w charakterze świadka. Pamiętaj, aby go nie ignorować, a dokładnie zapoznać się z jego treścią i znajdującym się pod nim pouczeniem, zawierającym informacje dotyczące Twoich uprawnień i obowiązków związanych z wezwaniem na rozprawę. Niektórzy uważają, że jak nie będą odbierać wezwań z sądu, to ominie ich obowiązek z nim związany, co jest bardzo niewłaściwym podejściem. Należy pamiętać, iż przesyłka dwukrotnie awizowana uznawana jest za prawidłowo doręczoną. Ponadto jeśli nie stawimy się bez usprawiedliwienia na wyznaczony termin, to sąd może ukarać nas grzywną, a w ostateczności także przymusowo doprowadzić za pośrednictwem policji w przypadku, gdy grzywna nie poskutkuje, co z pewnością nie będzie miłym doświadczeniem, szczególnie jeśli spotka nas to w obecności znajomych czy sąsiadów.

Pamiętaj, aby wybierając się do Sądu, mieć ze sobą dowód osobisty lub inny ważny dokument tożsamości. Przydatne może być także wezwanie, gdyż tam znajduje się informacje o numerze sali oraz sygnatura sprawy. Wezwanie może okazać się także potrzebne, jeżeli będziesz chciał domagać się zwrotu kosztów albo zaświadczenia do pracy. Sędzia poprosi Cię, abyś podszedł wraz z wezwaniem do sekretariatu danego wydziału, celem załatwienia wszelkich formalności, tj. wypełnienia stosownego wniosku. Przy samym wejściu możesz spodziewać się ochrony, sprawdzającej, czy nie wnosisz do budynku niebezpiecznych narzędzi. Jeśli masz ze sobą jakąś torbę czy plecak, to ich zawartość zostanie prześwietlona. Może się też zdarzyć sytuacja, że wezwanie otrzymujemy z sądu, który znajduje się bardzo daleko od miejsca naszego zamieszkania. W takiej sytuacji zasadnym będzie  złożenie wniosku o przesłuchanie w drodze pomocy sądowej, przed sądem właściwym dla naszego miejsca zamieszkania. Pamiętaj jednak, że nie zawsze jednak złożenie wniosku, jest równoznaczne z jego automatycznym uwzględnieniem, wobec tego warto dobrze go uzasadnić.

Kolejną kwestią, nad którą warto się zastanowić przed wyjściem do sądu jest właściwy ubiór. Czy ma on jakieś znaczenie? Otóż przepisy tego w żaden sposób nie określają, jednak trzeba mieć na względzie powagę sądu. Nie musi to być koniecznie jakieś bardzo eleganckie ubranie, ale  powinno być raczej skromne i stonowane. Wobec tego panie unikają głębokich dekoltów i szortów, a panowie krótkich spodni i hawajskich koszul.

Jak już dotrzemy pod salę rozpraw, to zaczekajmy na wywołanie sprawy. Zazwyczaj odbywa się to przez głośnik albo za pośrednictwem protokolanta. Czasem na salę zapraszani są wszyscy świadkowie, celem sprawdzenia obecności oraz odebrania od nich danych, a dopiero potem zostaną poproszeni o poczekanie pod salą i wzywani po kolei do składania zeznań. Z reguły jednak sąd wyznacza przesłuchanie każdego świadka na konkretną godzinę i zapraszani są do wejścia po sobie. Co istotne świadkowie, którzy jeszcze nie złożyli zeznań, nie mogą być obecni podczas składania zeznań przez innych świadków.

Gospodarzem postępowania jest Sąd, który składa się z jednego, bądź kilku sędziów, a czasem też ławników, w zależności od rodzaju sprawy i sądu. Sędziowie i ławnicy mają na sobie togi z żabotem w kolorze fioletowym i zasiadają za stołem sędziowskim. Obecny jest także protokolant, który zapisuje przebieg rozprawy. Prokuratora można poznać po czerwonym kolorze żabotu togi, adwokata po zielonym, a radcę prawnego po kolorze niebieskim. Zwracając się do orzekających, należy używać zwrotu „proszę Sądu” albo „Wysoki Sądzie”. Nigdy nie zwracamy się do sądu „proszę Pani/Pana”, bądź „Pani/Panie Sędzio”, nawet jeśli zasiada jeden sędzia. Na samym początku sąd zapyta o: imię, nazwisko, miejsce zamieszkania, wiek, karalność, stosunek do stron oraz uprzedzi o prawie odmowy zeznań, jeśli takie prawo Ci przysługuje, a także pouczy o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań. Sąd może też odebrać od Ciebie przyrzeczenie. W pierwszej kolejności świadek odpowiada na pytania przewodniczącego, a następnie strony mogą mu zadawać pytania. Należy pamiętać, że jak zwracamy się do sądu albo sąd do nas, to powinniśmy wstać. Jeśli natomiast odpowiadamy na pytania zadawane przez strony, bądź ich pełnomocników, to również zwracamy się do sądu, a nie do osoby, która zadała pytanie. Zawsze mówimy prawdę, gdyż każde wykryte kłamstwo może być wykorzystane przeciwko nam, powodując że nasze zeznania zostaną uznane za niewiarygodne. Dodatkowo możemy narazić się na odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań. Jeśli czegoś nie pamiętamy to lepiej po prostu powiedzieć o tym sądowi, niż tworzyć jakieś historie. To normalne, że pewne szczegóły mogą nam umknąć, tym bardziej, że od danego zdarzenia do rozprawy zazwyczaj mija długi czas. Po zakończeniu przesłuchania jeśli przyjeżdżamy z innej miejscowości albo z uwagi na stawiennictwo utraciliśmy zarobek, to możemy zawnioskować o zwrot pieniędzy. W takiej sytuacji należy zabrać ze sobą dowody dokumentujące poniesione koszty, przedstawiając je wraz z wnioskiem w sekretariacie sądu.